piątek, 10 kwietnia 2015

Bezsernik z tofu a'la sernik królewski. Czyli zwyczajnie - tofurnik. Komu?

Kto ma ochotę na kawałeczek? 



Przepis na to pyszne ciasto znajdziecie na blogu pod nowym adresem www.hello-morning.org 

O TU 

SMACZNEGO! 

3 komentarze:

  1. Tofurnik - jaka świetna nazwa :) Brzmi może troszkę jak kurnik, ale ważne jest to, że podkreślono użycie tofu. W sumie nie przepadam za rakim serowym sernikiem (masło maslane! :) ) a smak tofu przypadł mi do gustu. Więc pewnie taki tofurnik jadłabym o wiele częściej i o wiele chetniej niż zwykły serniczek, który dla mnie jest za ciężki, za słodki i za tłusty zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah, gdybym osobiscie mial taki talent do pisania, to bym zarabial chyba krocie na copywritingu :) Talent oraz latwosc pisania, z obu tych cech, ja posiadam tylko zalazek tej drugiej, niestety :p Jednak chylę czoła przed mistrzem, czyli przed Tobą, uwielbiam Twojego bloga, sledze go regularnie i nie mam zamiaru przestac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heeeeej :) Dawno mnie tu nie było, a szkoda, natlok obowiazkow, rodzina, te sprawy, no i jeszcze choroba, ale nie będę się tu rozwodził nad soba :) Swietny blog, naprawdę, kocham czytac te Twoje teksty :) Posiadasz niezmiernie wielki talent, mam nadzieje, ze jeszcze dlugo dane będzie mi czytanie Twoich wpisow :) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń