sobota, 7 lutego 2015

Blog Roku 2014. Zagłosuj na Hello Morning!



Nie miałam planów, aby brać udział w konkursie na Bloga Roku. Do czasu... Do czasu, gdy nie odkryłam, że jedną z nagród specjalnych jest udział w warsztatach Jamiego Oliviera. Wówczas w mojej głowie coś zadzwoniło, potem serce wpadło w lekką tachykardię, a następnie w czeluściach umysłu pojawiła się myśl: "A co mi szkodzi?" 
Czasami mam wrażenie, że cała Polska wie, że UWIELBIAM Jamiego... 


Nie wgłębiając się nadto w reguły gry - spontanicznie i niespecjalnie przemyślanie zgłosiłam do konkursu mojego szanownego bloga.  Może dlatego, że rok 2015 naprawdę jest dla mnie łaskawy i wolę wychodzić szczęściu naprzeciw, zamiast czekać bezczynnie, aż samo zapuka do moich drzwi. ;) ( że też sobie na filozofię podwórkową pozwolę...) 
Piszę tu już tyle lat, ale jakoś nigdy specjalnie go nie promowałam, nie brałam udziału w akcjach na portalach kulinarnych, ani sama nie organizowałam konkursów. O braniu udziału w jakichkolwiek nawet mowy nie było. 
Sam fanpage na Facebooku ma zaledwie kilka miesięcy, a szkoda, że Hello Morning trafiło tam dopiero tak późno, bo ten portal społecznościowy daje mnóstwo nowych możliwości i umożliwia trafienie do grona zupełnie nowych odbiorców. Tak naprawdę stosunkowo późno zrozumiałam, że to co tu robię będzie miało sens tylko, jeżeli grona odbiorców będzie się poszerzać. Wcale nie jest to proste, bo "konkurencja" na tym polu jest ogromna, blogi są coraz lepsze, a czytelnicy wymagający.
Ja jednak wierzę w to co robię i dlatego wciąż możecie mnie znaleźć na Hello Morning. 
Dużo się zmieniło odkąd w moje niesforne ręce wpadła lustrzanka. Muszę Wam powiedzieć, że sprawiło to, że od razu bardziej mi się zachciało wymyślać, piec, gotować, fotografować. Przyznaję się, że wkręcam się w tę zabawę coraz bardziej. Przede mną jeszcze daleka droga do pełenego zadowolenia, ale są pomysły, inspiracje i totalne wsparcie z każdej strony. Po prostu - jest energia, a nawet cała jej masa. 
Prowadzę pojedyncze pokazy i warsztaty. Na tyle, na ile pozwala mi czas. Rozwijam się i mam nadzieję stawać się w tym coraz lepsza. Jednocześnie chcę, aby blog nadal miał możliwie osobisty, bardzo szczery i bezpośredni charakter. Nie chcę, aby był jednym spośród kulinarnych blogów, które nie wyróżniają się między sobą. Dlatego nierzadko odkrywam przed Wami swój świat, większy niż ten, który mieści się w kuchni. 
A żeby nie być gołosłowną pokażę Wam trzy zajawki z ostaniach kilku miesięcy. 

Konkrety.


Napoje i koktajle.


SŁODKIE!!!



Jak sami widzicie, nie próżnowałam, a tak naprawdę jest tego dużo, dużo więcej. Znajdziecie też garść recenzji, relacji z warsztatów i sporo nowinek na Facebooku. 

Pomóżcie mi znaleźć się choćby w pierwszej dziesiątce czy dwudziestce, a odwdzięczę się masą wspaniałych przepisów. OBIECUJĘ.

Wystarczy wysłać SMS pod numer 7122 o treści E11298. Koszt SMSa to 1,23 zł, a cały dochód przeznaczony jest dla Fundacji Dzieci Niczyje, więc pomagając mi, pomagacie dzieciakom w potrzebie. 

DZIĘKUJĘ! 

4 komentarze:

  1. zagłosowałam, chciałabym żebyś spełniła swoje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Wielkie dzięki! Bo marzenia są po to, aby je spełniać, a nie tylko po to, żeby chować je do słoika i bezczynnie czekać. ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ten rok był raczej szalony... pozdrawiam serdecznie.

      Usuń