sobota, 3 maja 2014

Napój imbirowo-daktylowo-rabarbarowy na rozgrzewkę na wciąż chłodne majowe wieczory.

Wiosna zawitała w tym roku zaskakująco szybko. Właściwie zima jako taka zostawiła po sobie bardzo mgliste wspomnienie, a my szybciej niż zwykle zaczęliśmy snuć plany na wakacje. Oczywiście moje są dosyć oczywiste, bo spędzę je nad książkami. Przede mną LEK i nie ma chyba niczego ważniejszego niż ten egzamin w tym roku. 
Nic nie szkodzi. W końcu to moje marzenia, moje plany, moja droga do celu i moja przyszłość. Myślę, że trochę odetchnę, ale powiedzmy sobie szczerze? 
Po kilku dniach siedzenia w domu rodzinnym widzę, że wczasy to tak nie za bardzo moja bajka. Po dwóch dniach zaczynam wariować, czuję dezorganizację i brakuje mi tego rytmu codziennej pracy. Jestem poukładana i mam swój plan działania. Jednak, aby go realizować w pełni muszę być w miejscu, które temu sprzyja. Na pewno nie jest to mój pokój, ogród rodziców, a tym bardziej ich kuchnia... ;) 

Odbiegałam od tematu, a ja o pogodzie chciałam! Otóż. Wiosna przyszła szybko, ale w długi majowy weekend zaskoczyła. Zimnem. Postanowiłam poratować się rozgrzewającym napojem z imbirem. Rabarbar to nutka wiosny, imbir rozgrzewa, a daktyle nadają słodyczy. Idealnie. Może być na ciepło w chłodne wieczory, ale też na zimno, z dodatkiem lodu w upalne dni. Napój doskonały. 
Polecam serdecznie. 





Składniki:
  • 500 g rabarbaru ( około 3 łodygi, umyte, obrane, pokrojone w cienkie plasterki) 
  • 150 g korzenia imbiru, obranego i pokrojonego w 1,5-2 cm kawałki
  • kilka daktyli bez pestek ( 4-6 sztuk) 
  • 1,5 litra wody 
Wszystkie składniki umieszczamy w rondlu, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy przez 5-10 minut. Następnie wyławiamy imbir, daktyle możemy pozostawić lub wyłowić w zależności, czy bardziej słodki czy wytrawny ma być napój. Traktujemy naszą miksturę blenderem i rozlewamy do kubków lub szklanek. Możemy podawać go na zimno, możemy pić ciepły czy nawet gorący. W zależności od potrzeb. 
Gotowe. Szybkie.Trochę wiosenne, trochę rozgrzewające. SMACZNEGO! 


..."Hotel Home"...

1 komentarz:

  1. oooo taki napój vel kompot z rabarbaru z daktylami to musi być ambrozja , napój bogów

    OdpowiedzUsuń