sobota, 26 kwietnia 2014

Zielony koktajl z pietruszką. Mniam!



W czwartek wieczorem wróciłam po tygodniu nieobecności do Poznania. I oniemiałam. W przeciągu tygodnia zazieleniło się totalnie. Taki świeży chlorofil. Kwitną kwiaty i bez przyniesiony do domu wypełnia pokoje swoim obłędnym zapachem. Uwielbiam tę porę roku, choć nieco trudniej i z większym żalem myślę o siedzeniu w domu, szpitalu czy gdziekolwiek. 
Właściwie mogłabym non stop siedzieć na zewnętrznej spotykać się ze znajomymi, wyprowadzać Malaikę na długie spacery i leżeć na trawie czytając zaległe lektury, niedoczytane "Medycyny Praktyczne" i nawet podręczniki. 

Zainspirowana wszechobecną zielenią zrobiłam sobie koktajl w równie obłędnym odcieniu. Skład jest prosty. Nic wyszukanego. A jednak. Banany są źródłem potasu i magnezu, cytrusy i pietruszką są bogate w witaminę C, a dodatkowo natka zawiera sporo żelaza, co przy połączeniu z witaminą C jest doskonałym źródłem tego pierwiastka dla naszego organizmu. Smacznego i zdrowego! :) 

Składniki ( mi wyszło 1,25 litra):
  • 2 banany
  • 4 pomarańcze
  • 2 cytryny
  • 3 pęczki natki pietruszki
Cytryny, pomarańcze myjemy, przekrawamy na pół i wyciskamy z nich sok, najlepiej przy użyciu ręcznego wyciskacza, bo wówczas uzyskamy więcej soku. Pietruszkę siekamy. Banany, sos w cytrusów i pietruszkę umieszczamy w kielichu blendera. Miksujemy przez około minuty. Rozlewamy do szklaneczek lub do zamykanej butelki, jeżeli chcemy zabrać napój ze sobą do pracy czy szkoły lub na piknik... :) 

Smacznego!






A teraz tańczymy, pełni witamin, minerałów i energii ;) 


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. a butelka po mio mio mate http://officedrink.de/shop/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/m/i/mio_mio_mater_12x0_5l_kasten_glas_01.jpeg

      Usuń
  2. Pomarańcze można wrzucić w całości, wtedy wszystko się zjada. Oczywiście bez skórek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale wówczas wychodzi dużo gęstszy, a taki gęsty nie nadaje się do takiej butelki jak na powyższym zdjęciu, bo zarówno wlewanie, jak i picie jest utrudnione. ;)

      A ja to co pozostało podjadłam sobie podczas przygotowania koktajlu. :)

      Usuń