czwartek, 5 grudnia 2013

Piernik wegański z melasą.

Nie, nie jestem wielką fanką zimy, miłośniczką zaśnieżonego miasta, ale za to marzy mi się spacer przez las zasypany śniegiem do kolan. Już widzę Malaikę szalejącą w takich zaspach. Są rzeczy, które w zimie mnie rozmiękczają. Biały las, zaśnieżone stoki, snowboard. I powroty do ciepłego domu, łóżka, pod koc, kubek czarnej kawy, długie wieczory i praca. 

 * Ciepły dom, podczas, gdy za oknem śnieg i szron *


* Zakolanówki i gorąca kawa *


 * Gwiazdka *


*Jemioła*


*Spacer taką drogą*


*Góry i deska*

Olya Smeshlivaya



( zdjęcia - źródło - sieć)

Zimą piekę korzenne ciasta i ciasteczka. Nie tylko dlatego, że zbliża się Gwiazdka, ale dlatego, że świetnie pasują do gorącej kawy czy herbaty. I powrót do domu, który pachnie przyprawą korzenną docenia się jeszcze bardziej. Zwłaszcza, gdy za oknem hula wiatr i ręce marzną podczas jazdy rowerem. 

Ciasto jest aromatyczne, wilgotne i pyszne. Bardzo słodkie, ale taki chyba piernik powinien być. Wszystko się zgadza. Polecam serdecznie. Ja właśnie wcinam kawałek do kubka mocnej, czarnej kawy. Idealnie. :) 





Składniki:
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 200 g golden syrupu ( można użyć sztucznego miodu)
  • 200 g melasy
  • 2 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników 
  • 250 ml  mleka roślinnego - u mnie mleko ryżowe
  • 3 łyżki zmielonego na mąkę siemienia lnianego + 9 łyżek ciepłej wody + 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia ( wymieszać i pozostawić z boku)
  • 1 łyżeczka sody rozpuszczona w 2-3 łyżkach ciepłej wody
  • 300 g mąki
Rozgrzać piekarnik do 170 st. C. Wyłożyć foremkę papierem do pieczenia (foremka o wym. 30x20 cm), a jeśli macie to polecam silikonową foremkę np. do tarty. 
W rondlu wymieszać olej na najmniejszym ogniu, wraz z cukrem, z melasą, złotym syropem (lub sztucznym miód), świeżym i mielonym imbirem, cynamonem i przyprawą do piernika. Zdjąć rondel z ognia, dodać napój roślinny, roztwór siemienia lnianego i roztwór sody w wodzie. Odważyć w misce mąkę i wsypać do rondla, dokładnie ucierając. Ciasto będzie dość rzadkie, ale bez paniki. Wlać ciasto do foremki i piec około 45 minut, do suchego patyczka! :) 
Po upieczeniu przełożyć foremkę na metalową kratkę i zostawić piernik w formie, aż ostygnie. Przełożyć na talerz. Można go czymś ozdobić, polać czekoladą lub lukrem. Posypać kolorowymi WEGAŃSKIMI pierdółkami. 



Zajadamy! 







* Winter Wonderland *



22 komentarze:

  1. Zachciało mi się piernika... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie znoszę zimy. Jedyny plus to właśnie te korzenne ciasteczka i gorące kakao. ;) Żeby było lepiej, mieszkam właściwie na polskim biegunie zimna (wszyscy tak spostrzegają Podlasie).
    Piernika jeszcze nigdy nie robiłam, nawet pierniczki zaledwie kilka razy, trzeba to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zimy nie znosiłam i nadal, jak myślę o niej w Poznaniu to się wzdrygam trochę, ale ma swoje plusy i staram się szukać tych pozytywów, zamiast utwierdzać w tym, co nieprzyjemne. Za dużo mam zmartwień i problemów na głowie, żeby się o śnieg martwić. Lato w końcu przyjdzie i tak ;)

      Usuń
  3. właśnie dorwałam w Lidlu na promocji melasę i chodziły mi pierniczki po głowie. Ale chyba jednak Twój przepis wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tę melasę z lidla i jeszcze jej do niczego nie wykorzystałam, a Twój piernik świetnie się prezentuje ;)

      Usuń
    2. W melasę z lidla to się chyba pół Polski zaopatrzyło tej jesieni ;) Też na niej piekę piernikowe smakołyki ostatnio :)

      Usuń
    3. Ja mam chyba z 4 słoiki w poznaniu, z 2 w rodzinnym domu... I nie wiem czy jeszcze nie dokupić ;)

      Usuń
  4. A piernik wypróbuję na pewno! Sama wymyśliłaś przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ty! Inspirowała się niewegańskimi przepisami i przerobiłam ;)

      Usuń
  5. Ja wczoraj odebrałam ze sklepu ale taki domowy wegański i makowiec:) Poznań póki co bez śniegu i niech tak zostanie bo biegac będzie ciężko:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądam za okno i widzę śnieg. W poznaniu... ;)

      Usuń
  6. Zimą fajnie jest jeszcze napić się gorącego napoju z imbiru, a jak ktoś lubi piernik, to można dodać do kawy trochę przyprawy do piernika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja często kruszę sobie odrobinę laski cynamonu do kawiarki i kawa przechodzi wówczas jego aromatem ;) Lubię <3

      Usuń
  7. Ja pierniczę! Ten przepis jest lepszy od tego co ja wymyśliłam! Niestety go przywłaszczam... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to niestety? ;) Polecam serdecznie. Z dnia na dzień robi się coraz smaczniejszy i aromatyczny :)

      Usuń
  8. Fantastyczny blog! Kiedyś lubiłam tylko lato, ale z czasem chyba zaczyna się doceniać każdą porę roku, o każdą jest za co :-) Oj będę tu wpadać bo widzę wiele przepisów, które muszę wypróbować ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i serdecznie zapraszam do wypróbowywania przepisów! :)

      Usuń
  9. trafilam tu przypadkiem,naprawde fajny blog...widac,ze wkladasz w niego duzo serca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A tak przy okazji jakie masz kulinarne plany na tegoroczne święta? Chętnie bym się zainspirowała

    OdpowiedzUsuń