sobota, 5 października 2013

Dyniowa wegańska chałka. Mój smak dzieciństwa.

Nie wiem, czy też tak macie, ale ja, gdy jest mi źle i nie radzę sobie z rzeczywistością, czuję, że wszystko, co dzieje się wokół, mnie przerasta lub po prostu jest mi smutno, najchętniej uciekam do natury. Potrzebuję kontaktu z przyrodą, żeby ułożyć sobie myśli w głowie. Rozkminić wszystko. Czasami uciec od problemów, ludzi i się zdystansować trochę...
Nie dziwne więc, że tej jesieni, zamiast ruszyć na imprezowy weekend do Berlina, zdecydowałam się pojechać w Kotlinę Kłodzką. Na zabawę kiedyś przyjdzie znowu czas i nastrój, ale teraz kontakt z przyrodą, las, grzyby i górskie potoki bardziej są mi potrzebne, dobrze robią na głowę, są tym czego potrzebuję, ponieważ pomagają uspokoić myśli i serce. Jest czymś, do czego taka "dzikuska", jak ja zawsze będzie powracać i za czym będzie tęsknić, bo miejska dżungla czasami mi nie wystarcza.
Kotlina Kłodzka może nie jest dla mnie tak wielką miłością, jak Kaszuby, ale trafia do mnie to, że podobnie jak Kaszuby nadal ma wiele dzikich miejsc, nienaruszonych ludzką ręką, dziewiczych. Turyści nie zdążyli jeszcze wszystkiego wydeptać i zaśmiecić. Nie ma tłoków, nie ma hałasu i jarmarcznego klimatu wielkich i popularnych kurortów górskich. Jeżeli lubicie spokój i dziką przyrodę to szukajcie swoich miejsc właśnie tu.

***

Tak, jak już wcześniej zapowiadałam, w tym roku nie zabraknie przepisów z dynią. Po ciasteczkach i brownies proponuję dyniową chałkę. Uwielbiałam ten chlebek kuchni żydowskiej w dzieciństwie i dla mnie to taki comfort food, bo jedząc go czuję się dużo, dużo lepiej. Zaraz mi się przypomina dzieciństwo. Dlatego, gdy zobaczyłam przepis na chałkę na The Post Punk Kitchen, wiedziałam, że na pewno ją upiekę. Oczywiście trochę zmodyfikowałam  recepturę, ponieważ zamiast bananów dodałam dynię, a suche drożdże zastąpiłam świeżymi. Ciasto wyszło pięknie, wyrastało, jak marzenie i pachniało, jak sprzed lat. Upiekę, je jeszcze nie raz. I Was gorąco do tego zachęcam. 






Składniki: 
  • 1 i 1/2 szklanki wody
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka cukru trzcinowego (możecie zredukować do 1/2 szklanki, jeżeli chałki mają być bardziej wytrawne) 
  • 1/3 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 50 g świeżych drożdży
  • szklanka musu dyniowego ( pieczona lub ugotowana na parze dynia, zmielona blenderem)
  • 7 szklanek mąki pszennej + około jedna dodatkowa do wyrabiania ciasta
  • 1 płaska łyżeczka soli
Do posmarowania:
  • 2 łyżki mleka sojowego
  • 2 łyżki syropu klonowego ( lub oleju)
  • 2 łyżeczki maku do posypania

W rondlu wymieszaj wodę z kurkumą, doprowadź do wrzenia i wyłącz gaz. Dodaj olej i cukier. Wymieszaj. Odstaw mieszankę do ostygnięcia. 

W dużej misce wymieszaj pokruszone drożdże z łyżką cukru i ciepłą wodą. Oprósz odrobiną mąki. Przykryj miskę bawełnianym ręczniczkiem i odstaw drożdżowy zaczyn na 15-20 minut w ciepłe miejsce. 

Mieszankę wody z kurkumą i olejem wymieszaj z dyniowym musem. Następnie dodaj całość do "pracującego" zaczynu. 
Wsyp sól i przesiej pierwszą szklankę mąki. Wymieszaj i zacznij przesiewać kolejne szklanki mąki. Wyrabiaj ciasto, najlepiej przy pomocy rąk. Wyrobione ciasto uformuj kulę i włóż do posmarowanej olejem misy. Przykryj ręczniczkiem i odstaw na około 1,5 godziny wyrośnięcia. 

Wyrośnięte ciasto podziel na dwie części, a je na kolejne trzy. Uformuj wałeczki, z których upleć warkocze. Ułóż na formie wyłożonej papierem lub matą sylikonową. Posmaruj je mieszanką mleka i syropu. Posyp makiem. 
Odstaw na 30 minut do wyrośnięcia. 

Piecz w temperaturze 190 st.C przez około 40 minut. Studź na kratce.

Przepyszne z powidłami śliwkowo-czekoladowymi. Smacznego! 






Dwa piękne utwory dla Was, Kochani_ne! :*



11 komentarzy:

  1. Mi też przypomniał się smak dzieciństwa, chyba taką upiekę. Dobrze się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dyniowa chałka, dwie idealne rzeczy w jednym cieście! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez się na nią czaje i miałam z bananem ,ale z dynią ma śliczniejszy kolor , wygląda bosko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalnie z bananem też zamierzam zrobić. Ta z dynią powstała na dobrą sprawę tylko i wyłącznie z tak prozaicznego powodu, jak nadmiar dyni i brak bananów w domu ;)

      Usuń
  4. Jakim sposobem wyszło Ci coś z 2 szklanek mąki+tej jednej do wyrabiania? W przepisie chyba jest błąd, a raczej na pewno, szczególnie, że w oryginale jest 7 cups.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest błąd i powinno być 7 szklanek mąki! Już poprawiłam! Ja to jednak jestem zakręcona! Aj. aj! Przepraszam i dzięki wielkie za zwrócenie uwagi! :)

      Usuń
    2. I teraz wszystko się zgadza ;)

      Usuń
  5. You're so awesome! I do not believe I've read through something like this before.
    So wonderful to find someone with some genuine thoughts on this
    subject. Really.. thanks for starting this up. This site is one thing that is needed on the
    internet, someone with a little originality!

    My weblog :: healthy skin

    OdpowiedzUsuń
  6. One of the most important aspect of gaming hardware is the computer mouse which is
    not less than a lifeline for a professional gamer because most of the game control is
    achieved through mouse and keyboard. However, Origin must be put on this list, because in many instances it is the only way to play games
    made by EA, like Battlefield 3, and the upcoming
    release, Battlefield 4. As a quicker processor could supercharge
    gaming effectiveness a bit, they are the most steeply-priced way to expand usefulness.


    Feel free to surf to my weblog - code psn gratuit, Boinc01.uoc.edu,

    OdpowiedzUsuń