środa, 24 kwietnia 2013

Ciszki kaszubskie.

Niedawno na blogu pojawiało się danie rodem w Wielkopolski, znane każdemu chyba Poznaniakowi. Gzik, bo o nim mowa, pojawiał się na stole w moim rodzinnym domu, odkąd pamiętam. Choć w takim stopniu jestem Poznanianką, jak i Kaszubką, to kuchnię z Pojezierza Kaszubskiego znam gorzej i raczej z moich wakacji na Kaszubach, niż z domu. 
Nawet sobie nie wyobrażacie, jakim zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że serwowane w prawie każdej kaszubskiej knajpie ciszki, w zasadzie są wegańskie. Piszę: "w zasadzie", ponieważ podaje się je z boczkiem ( ale przecież zawsze można poprosić o to, aby usmażono je na oleju z cebulką). Poza tym, choć przepis, który mam z Kaszubskiego Domu Rękodzieła w Swornegaciach, jest wegański, o tyle, gdy wpisałam ciszki w wyszukiwarkę, wyświetliły mi się przepisy zawierające jajo. Przez moment nawet zwątpiłam, czy ten mój nie jest po prostu z błędem, ale jak się okazało po przyrządzeniu, wszystko udało się doskonale i na obiad miałam ciszki z kiszona kapustą, 100 % vegan.




Jedyną wadą tego przepisu jest to, że aby przygotować je samodzielnie potrzebujemy lnianych lub bawełnianych, zawiązywanych woreczków o bokach 8x30 cm. Z drugiej strony popatrzcie sami_e.


























Chyba nie trzeba mieć wielkiego talentu, ale przecięta umiejętność posługiwania się igłą i nitką, wystarczy, aby przygotować sobie takie woreczki w domu. Ja moje zakupiłam na Kaszubach.




Przygotowanie ciasta:
  • zaparzyć szklankę drobnej kaszy jęczmiennej
  • obrać 2 kg ziemniaków, umyć i zetrzeć na tarce ( jak na placki ziemniaczane)
  • do ciasta dodać zaparzoną, spęczniałą kaszę jęczmienną i łyżeczkę soli
  • wszystko dokładnie wymieszać. 
Tak przygotowane ciasto nałożyć do woreczków i zawiązać troczki. 
Napełnione woreczki włożyć do garnka z gotującą się wodą. 
Gotować około 60 minut.
Wyjąć z garnka, ostudzić pod zimną wodą i wyłożyć na deskę do krojenia. 
Ostudzone ciszki pokroić w plasterki. 
Smażyć na patelni, na rozgrzanym oleju. 
Można doprawić solą i pieprzem . 
Podawać z zarumienioną na oleju cebulką, można też z wędzonym, podsmażonym tofu. 
Gotowe!
Smacznego.




Ciszki na Kaszubach jada się na śniadanie z chlebem i kawą zbożową lub na obiad z surówką np. z kiszonej kapusty.


8 komentarzy:

  1. O jak ja bym teraz zjadła taki przysmak,nie znam ale zapisuję bo takie smaki to ja kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie gorąco polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. opitoliłabym! ale ta opcja z szyciem mnie przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl to dobrze! Chyba warto jednak uszyć ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. nie? Też tak myślę ;)

      Usuń
    2. siostrę poproszę o uszycie takiego worka i tez takie zrobię :D

      Usuń
  5. Ślinka cieknie na ten widok :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń