poniedziałek, 29 października 2012

Cukinia z ciecierzycą po marokańsku



Zazwyczaj cała trudność mojego gotowania polega na tym, że używam przypraw. Przypraw, które tak naprawdę są bardzo łatwo dostępne, ale wielu z nas nie wykracza poza sól, pieprz, paprykę słodką, ostrą, majeranek i zioła prowansalskie. Patrząc więc na przepisy, które  Wam proponuję, niekoniecznie mojego autorstwa, ale zaczerpnięte z rozmaitych książek, szybko się zniechęcacie. Myślcie: "Eee tam! Bez sensu to danie... Zrobię makaron z sosem pomidorowym...". Otóż, jakbyście się zagłębili w te receptury trochę bardziej, to szybko skumacie, że zainwestowanie w curry, kurkumę, imbir, chili, cynamon, kolendrę, gorczycę i kumin czy tymianek nie pójdzie na marne i raz dwa nauczycie się z nich korzystać do tego stopnia, że zaczniecie je dodawać do dań, które sami wymyślicie lub tych, które znać już od lat. Uzupełniajcie sobie Wasze przyprawy powoli, aż w końcu któregoś dnia będziecie mieć kilkadziesiąt słoiczków wypełnionych aromatycznymi mieszankami o cudownych właściwościach nie tylko kulinarnych, ale też medycznych, ponieważ mnóstwo ziół i przypraw ma właściwości lecznicze. Te ostatnie można by na dobrą sprawę omawiać na osobnym blogu, jeżeli ktoś tylko miałby taką zajawkę. :)

Dzisiejsze danie pochodzi z książki Isy Chandry Moskowitz " Appetite for reduktion" i podobno pochodzi z Maroka. 
Nie byłam jeszcze w Maroku, więc na dobrą sprawę mogę sobie tylko wyobrazić smak tamtejszych dań, a porównam  przy okazji... Może to danie ma więcej wspólnego z Marokiem, niż znana nam kuchnia meksykańska z Meksykiem, które została przerobiona przez Amerykanów, zanim poszła w świat... 

Autorka sugeruje podać potrawkę z kuskusem. I myślę, że to połączenie jest idealne. Ja jadłam je dwukrotnie, raz właśnie ze wspomnianą kaszą, a raz z brązowym ryżym. Polecam!

Składniki:
  • łyżka oleju roślinnego
  • 1 cebulka pokrojona w cienkie paski
  • 4 ząbki czosnku, posiekanego w cienkie plasterki
  • 1 łyżka świeżego imbiru ( możecie użyć suszonego)
  • 1/2 łyżeczki płatków chili
  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżeczka zmielonego kuminu
  • 1 łyżeczka zmielonej kolendry
  • szczypta cynamonu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
  • 1 szklanka marchewek baby lub zwykłych, pokrojonych w grube plastry
  • 2 cukinie pokrojone w 1,5 cm kostkę lub półksiężyce
  • puszka pomidorów
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 3 łyżki mięty plus dodatkowo odrobina do posypania ( możecie użyć suszonej np. herbaty, jeżeli nie macie świeżej)
W rondlu z pokrywką rozgrzej olej. Smaż cebulkę do czasu aż się zeszkli (ok.4 minuty). Dodaj czosnek, imbir i płatki chili i smaż kolejną minutę. Dodaj pozostałe przyprawy i smaż 30 sek. Wlej bulion i wymieszaj z marchewkami. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i pozostaw na 10 minut. Wsyp cukinię, palcami rozdrobnij pomidory i dodaj je wraz z sokiem. Następnie wsyp odsączoną ciecierzycę. Przykryj rondel pokrywką i duś na małym ogniu przez 15 minut. Następnie ściągnij pokrywkę i gotuj kolejny kwadrans, aby odparować nadmiar płynu. Dodaj miętę i pozostaw jeszcze 10 minut. Wyciągnij liście laurowe, posól do smaku. Serwuj z kaszą kuskus lub ryżem posypaną miętą  i z surówką!

Ostatnio znowu na mną chodzi ten utwór. Może dlatego, że jest jesień. NAPRAWDĘ jest jesień, ale na pewno nie dlatego, że nie jestem zakochana...! ;)



                     
Mua! 

7 komentarzy:

  1. na dobry początek - tak do dzisiejszego przepisu - muszę dokupić tylko kumin...przyznam , ze nie znam tej przyprawy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, jak dziś o 6:00 rano marzłam? Masakra jakaś. A ten obiad i wpis jest tak naprawdę sprzed 2 tyg, tylko dziś publikuję, bo na nic nowego chyba nikt nie ma co liczyć...:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie przeczytałam na Twoim fejsie zalecenia żywieniowe dla wegan - kurcze, dla mnie to trudne, zwłaszcza ta ilość i różnorodność warzyw, nie mam na to czasu. Staram się, ale na pewno nie spełniam tych zaleceń, musiałaabym non stop o żarciu myśleć. Znasz kogoś kto tak je dokładnie jak podają? Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Szczerze mówiąc nie wiem, czy znam kogoś kto odżywia się tak właśnie, bo nie do końca wiem, jak żywią się moi znajomi. Ja sama oczywiście nie żywię się dokładnie tak, właśnie ze względu na ilość. Nie jestem w stanie aż tyle w siebie wepchnąć, ale staram się w miarę moich możliwości trzymać tych wytycznych, a teraz dzięki jesieni i warzywach tej pory roku jest to dosyć proste. Szukam przepisów, które będą odpowiadać tym zaleceniom. Rano jem kasze lub owsianki + owoce, jem tylko chleb żytni razowy na zakwasie z pastami domowymi na drugie + owoce. Na obiad najczęściej jakieś jednogarnkowe danie w ryżem lum kaszami lub razowym makaronem + świeża surówka, a kolacja to najczęściej kanapki + świeże warzywa.Piję wodę, herbaty owocowe, ziołowe. Czasami wypiję kawę - 2-3 razy w tyg. max.. Coś słodkiego też 2-3 razy na tydzień max, bo ograniczam cukier prosty w diecie( poza owcami, które jem codziennie).Chleb jem też z masłami z różnych orzechów, jakie przygotowuje domowymi sposobami. siemieniem posypuję obiady. Idealnie nie jest, ale tylko na tyle mnie stać. :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. zrobiłam marokańską cukinię - nie wyglądała tak dobrze ja Twoja, ale była bardzo smaczna:)

    OdpowiedzUsuń