niedziela, 27 maja 2012

Tort dla Taty!!! Tarta dla Mamy!!!

Najbardziej lubię robić torty dla tych, których znam najlepiej. Wówczas nie mam wątpiliwości jakie smaki lubią i mogę przygotować jedzenie w takiej wersji, że nawet jeżeli potencjalnie nie przepadają za danymi potrawami, to w moim wydaniu będą im smakować, jak nigdy. Tak jest np. z tortami i moim Tatą. Mój Tata najchętniej jadłby tylko ciasto drożdżowe (w każdym wydaniu, od klasycznej, przez drożdżówki, ślimaczki, pączki i racuchy, po rogaliki, focaccię czy pity, a jak pizza to tylko na cienkim spodzie, na grubym Go nie cieszy w ogóle).
Moje torty zjada z chęcią, więc mogę być z siebie dumna :).
Wiedząc, że lubi czekoladę i owoce, a jednocześnie nie jest zupełnie fanem ciast z kremami, postanowiłam zafundować Tacie taki torcik, aby zawierał to, co w słodyczach ceni najbardziej.
I tak oto powstało takie wegańskie cudo: czekoladowe ciasto, delikatny krem i duuuużo owoców!




Generalnie ciasto-biszkopt był taki jak TUTAJ, a krem zupełnie, jak z TEGO PRZEPISU na torcik śmietankowy. Owoce to banany i truskawki! Na moim blogu znajdziecie kilka wersji tortów wegańskich, ale jeżeli lubicie sobie "pomiksować" to okaże się, że inspiracji jest znacznie, znacznie więcej! :)
Tort, jaki zrobiłam dla Taty wyszedł pyszny i baaardzo mocno polecam taki wariant wegańskiego prezentu! Ucieszy każdego! Mój Tata, prosząc o drugi kawałek, szepnął mi do ucha, że "Wegańskie torty to ja jeszcze mogę jeść..." :)



Z racji, że przy okazji urodzin wypadał też Dzień Matki, dla Mamy zrobiłyśmy z siostrą tartę z bananowo-czekoladowym nadzieniem. Równie pyszna, jak TORCIK!



I tak sobie myślę, że może posiadanie dzieci to nie taki głupi pomysł. Bo kto mi kiedyś upiecze tort na urodziny albo tartę z jakiegoś innego powodu...? A to jest takieeee miłeeee! 

Utwory dla Rodziców, czyli będzie ładnie, bez wrzasków, krzyków, brudu, smutku, apokalipsy, wojen, czaszek i takich takich różnych, co mi się zdarza tu wrzucać, choć dawno już nie...  :




P.S. Przy okazji odpowiem na pytanie, które mi ostatnio zadał pewien pan: "kiedy i gdzie otwierasz wegańską kawiarnię, Magdaleno?". Odpowiedź brzmi: " NIGDZIE I NIGDY!" ;)

9 komentarzy:

  1. Jak to nigdy i nigdzie, po studiach otwieramy razem, nie pamiętasz planu? :)

    Idealna córka, ja Ci strasznie zazdroszczę. Mam nadzieję, że mamą będziesz równie udaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a z Tobą to co innego! Gdyby mnie zapytał, kiedy otwieram knajpę z Sylwią, odpowiedź byłaby diametralnie różna...

      Córka idealna mówisz? No cóż... czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal ( i dobrze,że oczy niektórych osób nie widzą mnie w wielu sytuacjach :) ), więc wiesz, z tym idealnym bym nie przesadzała. ;) Inne powiedzenie mówi, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i ... the grass is always greener on the other side. Wiesz to, co nie?

      Usuń
  2. o nie takie śliczności i bez przepisu?Pierwsza strona się nie otwiera(ta z biszkoptem), a na tartę nie ma przepisu , buuuu
    Maddy , hm ty się jeszcze zastanów nad ta kawiarnia czy cukiernią , bo masz talent i to jaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link już poprawiony, więc na tort przepis jest! A przepis na tartę pojawi się na bank, ale teraz to nie jest najlepsza pora dla mnie i w poczekalni z przepisami czekają muffiny z rabarbarem na pocieszenie. Tarta w swoim czasie, a dokładnie, jak ja znajdę chwilkę.

      A vgn knajpka... Sama nigdy, jak będzie kompan ( a jak widzisz powyżej jest) to może, może...
      Szkoda, że pasjonują mnie tak różne rzeczy, że ciężko to połączyć. :( Z drugiej strony nic tylko się cieszyć, że z pasji mogę żyć, bo nie każdy ma ten przywilej. :)

      Usuń
    2. ooo to jeden jest* ,a na tartę poczekam bo coś czuję ,że bardzo warto.....A muffiny tez dobra rzecz

      O tak to wielki przywilej Maddy ,a te tortowe twoje zdolności są wręcz do pozazdroszczenia , no jak zazdroszczę :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Mamie akurat nic nie mogę przygotować, bo pojechała do brata za granicę. Tortów jeszcze nie miałem okazji przygotować w wersji wegańskiej. Ojca dobrze, że nie widże, bo raczej wylądowałby na jego twarzy, a szkoda mi go i wolałbym zjeść ;).
    Jaram się teraz Twoim ciastem czekoladowym, więc nie mam chęci na eksperymenty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widze, ze kolejne cuda stworzylas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami trzeba się trochę pocieszyć. Wiesz, nie jestem najlepsza w szkole, ale ciasta piekę bezbłędne. :) :) :)

      Usuń
  5. Jestes boska *_* Robisz najpiekniejsze vegan torty jakie bylo mi dane w zyciu ujrzec, moze mi bedzie kiedys dane zjesc, jak wejde na twoj level w pieczeniu :D

    OdpowiedzUsuń