Poprawić kondycję fizyczną....
...podczas praktyk być codziennie na operacji, a może nawet dwóch...
...a medycyny uczyć się od takiego zespołu ;)...

...a letem spędzić trochę czasu w Barcelonie...
...zaglądając w miejsca, gdzie lepiej turystom nie zaglądać...
Nauczyć się gotować od najlepszych... Na przykład w barcelońskim Gopal...

...albo berlińskim Veganz...

... a kiedy już będę czuła, że czas odpocząć... ruszyć na Bałkany...
Mieć czas dla rodziny...
...i dla przyjaciół...
... czytać więcej...
... oraz w kinie spędzać więcej czasu...
... wpuścić trochę tuszu pod skórę...
No i zakochać się...
...w czymkolwiek...
... byle nie sprowadziło mnie na dno...
... ale żebym dzięki temu sięgnęła szczytów swoich możliwości...
I jak to z marzeniami bywa... niech się spełni choć jedno, a będę bezgranicznie szczęśliwa.!
I jak to z marzeniami bywa... niech się spełni choć jedno, a będę bezgranicznie szczęśliwa.!
***źródło zdjęć - google
świetny post :)
OdpowiedzUsuń na zawszeto chyba moja rodzina? ;)
ściskam Sis :-*
Mam podobne plany - więcej ruchu (zwłaszcza jogi), więcej książek i chodzenia do kina, tatuaż co najmniej jeden, gotowanie i wchodzenie na szczyty te prawdziwe i symboliczne. Tylko jak to wszystko zmieścić w jeden rok? ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePowodzenia w realizacji:)
OdpowiedzUsuń na zawszeKiedy idziemy na basen? :D
OdpowiedzUsuń na zawszeRewelacyjny post, tylko jeszcze brak dobrej nuty! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeKlaudio,nie pokusiłam się o soundtrack, ponieważ post obejmuje cały rok i nie mogłam się zdecydować. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSylwia: basen spoko. Tylko, żeby wszedł mi w krew i żebym na niego chodziła nawet, kiedy nie będzie Cię w poznaniu. ;)
Aciri: dzięki!
Asia: powodzenia w takim razie! Choć też się zastanawiam, kiedy ja miałabym to wszystko zrobić(?)
Sis: dzięki! :*
Obserwuje twojego bloga , zapraszam też do obserwacji mojego :)
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://naturalniepienkna.blogspot.com/