sobota, 11 lutego 2012

Margarita cupcakes... Rób to, co kochasz, a miłość znajdzie Cię sama.



Powyższy manifest pojawił się kiedyś, na którymś z wegańskich blogów.  Myślę, że co najmniej rok temu, a może i więcej? Niestety nie pamiętam, na którym i nie doszukałam się. Ostatnio znowu natknęłam się na niego w sieci  i choć jest może nieco hipisowsko-hipsterski, to w tym niezbyt szczęśliwym dla mnie dniu, kiedy złe wiadomości spływały co chwilę, sprawił, że odzyskałam równowagę. Kilka prostych wskazówek, a mogą tak bardzo ułatwić życie. Uprościć, ale nie spłycić. Aż chce się je wprowadzać w to pokręcone życie...
Teraz jest już dobrze. Jestem w Berlinie, więc jak mogłoby być źle? Z tydzień organizujemy lunch, a potem mam tydzień ferii. Przyjeżdża Ewa z najcudniejszą Idą świata i będą z nami do wiosny, więc nie mogę się wprost doczekać kiedy odbiorę je z lotniska.

A oto cupcakes'y z meksykańskiego lunchu sprzed 3(?) tygodni. Przyznam się szczerze, że nie planowałam ich tutaj, ponieważ kremy "margarynowe" nie są tym, co lubię najbardziej, ale ponieważ tak wiele osób pytało się o recepturę, a poza tym prezentują się pięknie, postanowiłam jednak zdradzić przepis. Enjoy! 





Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru 
  • skórka starta z jednej limonki
  • 1 szklanka mleka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1,5 łyżeczki sodu
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki tequili 
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
Wymieszać mąkę, sodę, proszek do pieczenia, skórkę z limonki, cukier waniliowy. W drugiej misce zmiksować razem mleko, olej, cukier i tequilę. Dodać mokre składniki do suchych i mieszać dokładnie. Ciasto wlać do 12 foremek na muffiny i piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez około 20 minut. Wyciągnąć z pieca i ostudzić.

Składniki na krem:
  • 55-60 g vgn margaryny
  • 2 łyżki tequili 
  • 4 mleka roślinnego
  • 3 łyżki soku limonki
  • szczypta soli
  • 2,5 - 3 szklanka cukru pudru
Utrzyj margarynę z 1 łyżką tequili, solą, 2 łyżkami mleka roślinnego i sokiem z limonki. Kiedy powstanie jednolita masa i wsypujemy stopniowo cukier puder, cały czas ucierając. Dodajemy resztę mleka i tequili. Ubijamy kilka minut, aż powstanie gładka masa ( cukier jest jednak wyczuwalny, jedni to lubią, inni nie...). Gotowy krem nakładamy szprycą na ostudzone babeczki, zdobimy kawałkiem limonki. 
Smacznego!






A oto piosenka z drogi do szkoły w ostatnim tygodniu:


6 komentarzy:

  1. nawet mi smakowały chociaż cytrusy i krem bywają w moim przypadku niebezpieczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. thanks god, nie skończyło się tak, jak zazwyczaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a jaka jest jednostka cukru pudru? łyżka, szklanka, opakowanie?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. szklanka, już poprawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. absolutne love! ale dlaczego tylkeo 2 łyżki tequli... ;P ;P
    pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. reszta została skonsumowana w formie drinków :D

    OdpowiedzUsuń