piątek, 14 października 2011

Muffiny z malinami i groszkami białej czekolady // Last kiss with summer!


Jakoś tak w życiu jest, że zawsze pamięta się to, co było pierwsze: pierwszy dzień szkoły, pierwsze samodzielne wakacje, pierwszy punkowy koncert, pierwszą miłość, pierwszy pocałunek, pierwszy wiosenny promyk słońca. Pierwsze wegańskie ciasto, jakie się samodzielnie upiekło. Czy też tak macie, że to, co było pierwsze pamiętacie jakoś tak bardziej intensywnie?
To, co jest ostanie nie zawsze jest  odnotowane...  Z reguły dlatego, że nie wiemy, że mamy z czymś do czynienia po raz ostatni...

Moim  pierwszym ciastem wegańskim, jakie przygotowałam był czekoladowiec z bananami. Piekłam go w kółko zadowolona, że umiem upiec coś tak pysznego i nawinie myśląc, że każdy kto go spróbuje przekona się do weganizmu. Potem przyszedł w mojej kuchni szał na pieczenie muffinów. Miliona muffinów w milionach wersji. Piekłam je w kółko na różne okazje i bez okazji, nosiłam do szkoły i karmiłam znajomych, piekłam też je w ogromnych ilościach na koncerty dla wygłodniałej publiczności. Wszystko wychodziło pięknie, choć piekarnik się nie domykał i dociskałam go wyłamanymi przez lokatorów drzwiczkami z kuchennej szafki...Ech... to był zwariowany i chyba niezbyt mądry czas w moim życiu..., ale odkryłam wtedy przynajmniej swoje kulinarne zdolności.
Od tego czasu bardzo się w tej kwestii rozwinęłam ( i mam nadzieję, że nie tylko tej... ;)), moje pomysły nie mają końca...
Wiem, że moja aktywność na blogu jest ostatnio znikoma. W moim życiu  jednak tyle się dzieje, że naprawdę nie jestem w stanie skupić się na pisaniu postów. Gotuję, jak zawsze, staram się jeść rozmaite posiłki pełne warzyw i kasz, piekę ciasta i ciasteczka. Jestem jednak wciąż bardzo zabiegana. Ogarniam coraz więcej spraw i planów w swoim życiu, studiuję, rozwijam się i uczę, działam, działam i działam. Trudno w tym zamieszaniu znaleźć trochę czasu!

Po dość znacznej przerwie znowu piekę muffiny! 
Dziś częstuję Was nimi na spóźnione powitanie jesieni, coby nie była taka zła i zimna :) I na pożegnanie lata i sezonu malinowego!


Składniki na 10 muffinów w kształcie serc:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 paczuszka cukru waniliowego 
  • 1/2 szklaki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka mleka sojowego niesłodzonego
  • 1/3 szklanki oleju 
  • 1/2 szklanki wegańskich groszków z białej czekolady
  • 10 dorodnych malin
Do miski wsyp mąkę, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, cukier trzcinowy i wymieszaj, następnie wlej mleko i olej i dobrze wymieszaj. Dodaj czekoladowe groszki i wymieszaj delikatnie. Przełóż ciasto do foremek. Na wierzch każdej babeczki połóż malinę. Piecz w piekarniku nagrzanym do 170 st.C przez ok. 20 minut! Gotowe! Smacznego!

***


I've not baked muffins for a long long time! My first vegan cake, which I made, was a chocolate cake with bananas. I used to bake it all the time coz I was so pround that I could prepare such a delicious cake! I thought that everyone who tried it should go vegan! I was so naive... like a kid... Then  started to bake muffins almost everyday! I was a freak a little bit, I think... It was the time when I used to live in nice 10-person flat with a really horrible kitchen! To close our oven door properly, we had to lean the old, broken-off, kitchen cupboard door agaisnt the oven's door!  It was crazy but I have to admit that all cakes and muffins were tasty and well-risen. Magic? Likely...
Today I would like to treat you to my vanilla muffins with vegan, white chocolate chips and raspberries! 
Just to say " bye" to summer and "welcome" to autumn. Summer, I'll be missing you! :*

To prepare 10 heart-shaped muffins, you'll need:
  • 2 cups flour
  • 1 teaspoonfull baking powder
  • 1 teapoon vanilla extract
  • 1/2 cup cane sugar
  • 1 cup unsweeted non-dairy milk
  • 1/3 cup canola oil
  • 1/2 cup vegan white chocolate chips
  • 10 ripe raspberries
In medium bowl mix flour, baking powder and sugar. Next, add milk, oil and vanilla extract and mix again. In the end, pour chocolate chips and stir carefully. Put the dough to the muffins baking tin, then  put one raspberry to each muffin.  Preheat the oven to 170 C. Bake your muffins about 20-23 minutes.
Easy? I know it is! 

Soundtrack: Raein - "Sulla linea d'orizzonte tra questa mia vita e quella di tutti"

7 komentarzy:

  1. Też miałam fazę na muffiny swego czasu. Takie z malinami i białą czekoladą też gościły na siostrzanym blogu.
    Schrupałabym dziś jednego do gorącej zielonej herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czad! zazdroszczę tych białych groszków z Veganz :) ja sobie kupiłam w Wiedniu marshmallowsy (7 euro!!) i chciałam coś z nimi upiec ale zjadłam wszystko saute hehe było warto! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muffinki z malinami i białą czekoladą to moje ulubione - zdecydowanie trafione połączenie :) Tylka ja zawsze więcej malin dodaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dodałabym więcej malin, ale wolałam je zjeść "na surowo". Nie mogłam się oprzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm... Piękne muffinki! A połączenie malin i białej czekolady zawsze świetnie się sprawdza!

    Czekam na kolejne przepisy! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehhh pomarzyć fajna rzecz ale jak na razie mam znikomy dostęp do takich wegańskich pyszności jak biała czekolada. Od jutra szturmuje sklepy internetowe. O tuż to! :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Och... zazdroszczę, szczerze zazdroszczę white chocolate chips :>

    OdpowiedzUsuń