czwartek, 21 lipca 2011

Papierówki. Tarta. Miłość.

Moi rodzice nie należą do tych, którzy przygotowują swoim dzieciom przed wyjazdem z domu tzw. wałówkę. W sumie to dobrze, bo lubię świeżo przygotowane jedzenie. Warzywa, owoce, coś, co smaży się raz, a nie tysiąc razy. Przede wszystkim jednak lubię gotować i każdy kto mnie zna wie, że nie można mi odbierać tej przyjemności, bo się wścieknę :) Ostatnio w życiu dużo miłości (i namiętności) się wykończyło. Teraz liczą się dla mnie tylko trzy: MEDYCYNA, MUZYKA i oczywiście GOTOWANIE. Czy więcej potrzeba? Nie, w każdym razie tak sobie wmawiam ;).  




Po ostatnim weekendzie wróciłam od rodziców z paczką jadzenia: ogórki małosolne, chyba z 3 kg papierówek z ogrodu, spory zapas seitanu domowej roboty i mnóstwo warzyw. Nie muszę się martwić o to, co zjem na obiad, bo lodówka pęka z szwach. Chociaż raz :P.
Ale co tu zrobić z tyloma jabłkami?  Przypomniał mi się przepis na tartę, jaką kiedyś widziałam na blogu White Plate. Oczywiście "zweganizowałam" go sobie odpowiednio i voila! Pyszna tarta wylądowała na stole i zaraz potem w brzuszkach ziomków, którzy "zaplątali" się u mnie na chacie. Miło,co? Dobrze, że niektórzy są tak blisko, na tej samej dzielni, kilka bloków dalej... i wielka szkoda jednocześnie, że inni tak daleko... ( what to do..?).
Taki jabłecznik, tudzież tarta z jabłkami czy też szarlotka, nie rozumiem różnicy w nazewnictwie za bardzo, świetnie smakowałaby w lodami waniliowymi. Podana na ciepło. Ja tym razem nie miałam lodów, choć ostatnio coraz łatwiej dostać takowe w sklepach i cieszy mnie to, że weganizm staje się coraz bardziej powszechny, bo to jest WŁAŚCIWY kierunek. Nie wątpię. 



Przepis na spód ściągnęłam od Siostry Mej Starszej, resztę do Liski. W domu roznosił się słodki zapach musu z jabłek. Lubię to! Wy pewnie też, co? 

Składniki na mus:
  • ok. 400 g jabłek ( u mnie papierówki)
  • 75 g cukru trzcinowego
  • łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
  • sok z 1/2 cytryny
  • 4 łyżki wody
Jabłka obrać i pokroić w malutką kosteczkę. Wrzucić do rondelka razem z wodą, cukrem, cukrem waniliowym, sokiem z cytryny. Gotować przez 15 minut na małym ogniu. 

Składniki na kruchy spód  ciasta  :
  • 100 g mąki pszennej
  • 100 g mąki krupczatki
  • 30 g cukru trzcinowego
  • 3 łyżki wody 
  • 100 g margaryny wegańskiej ( u mnie Alsan) 
Z podanych składników ugnieść ciasto. Kiedy będzie gotowe włożyć na minimum godzinę do lodówki. Następnie rozwałkować lub też kawałek po kawałku wykładać nim foremkę do tarty.
Musem jabłkowym wypełnić ciasto,  na wierzchu ułożyć w okrąg, zaczynając od brzegu formy, z cienko pokrojonych plastrów jabłka ( potrzebne będą do tego ok. 3 jabłka). Posypać łyżką cukru trzcinowego i cynamonem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 st.C przez ok 20-25 minut.
Można zajadać jeszcze kiedy jest ciepłe. Polecam i smacznego oczywiście! :)  



8 komentarzy:

  1. Papierówki to także My love:)
    Właśnie wyjęłam z piekarnika szarlotkę z ogrodowych papierówek - nie ma chyba lepszych jabłek!
    Twoja tarta cudowna! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam swojskie jabłuszka,chociaż bardziej te z końca lata,żółciutkie,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. o,ja to bym chciała byc tak blisko i spróbowac Twojej cudnej tarty.. abo chociaż kilka tych papierówek podkraśc :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. dzisiaj idę po świeże papierówki i też sobie upiekę jakąś szarlotkę... uwielbiam zapach papierówek! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. idealna z tymi papierówkami i cynamonem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobiłam! Ganielna! Znikła zanim zdążyła wystygnąć. Chyba najlepsza tarta jaką jadłam w życiu. Trzeba będzie powtórzyć, niech no tylko przywiozę więcej papierówek ze wsi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha! do tej pory moim ulubionym ciastem z jabłkami było apple pie http://mniammniamvege.blogspot.com/2011/01/apple-pie.html

    ale to tarta je wyprzedziła :) a na ciepło to już w ogóle poezja! :)

    OdpowiedzUsuń