środa, 18 maja 2011

Warzywne Quiche i wściekły francuski hip-hop w tle :)

Ludzie mają to do siebie, że uwielbiają narzucać swoją wizję świata i sposób bycia innym osobom. Zupełnie nie akceptują tego, że ktoś może inaczej niż oni myśleć, czuć, przeżywać. A przecież nie możemy być jednakowi, bo wszyscy padniemy z nudów. Każdy z nas posiada cechy, które go wyróżniają spośród innych i nie starajmy się ujednolicać. Moi przyjaciele to mieszanka wybuchowa przeróżnych osobowości.  Niektóre ich cechy doprowadzają mnie do szału, ale nie próbowałbym im niczego narzucać, bo kocham ich pomimo tych wad, a może właśnie za nie... Chyba cały czas jest za mało w nas tolerancji i akceptacji swoich ograniczeń i świadomości, że niektórych rzeczy  zmienić się nie da, nie można. Bo jeżeli je naruszymy to już nigdy nie będzie tak samo...

Na co dzień nie mam czasu na przygotowywanie wymyślnych obiadów. Gotuję raczej prosto. Głównie zupy, różne rodzaje past i spaghetti, potrawy z ryżu i kaszy. Dobrym sposobem są też kotlety, z których robię burgery. Idealne do zjedzenia w biegu. Ostatnio znajomy się ze mnie śmiał, że ja szybciej trawię niż jem. Łatwo mu mówić. U mnie tyle się dzieje, że naprawdę nie mam kiedy usiąść i odpocząć. A dodatkowo ten pośpiech mnie stresuje, a stres mnie zjada i robi się mnie coraz mniej i mniej i mniej. 

Od czasu do czasu muszę jednak wykazać się kulinarnie. Zrobić na kimś wrażenie. Przeszukuję internet w poszukiwaniu inspiracji. Z reguły czerpię pomysł z kilku przepisów tworząc własną wersję danej potrawy. 
W ten sposób powstało poniższe Quiche. Kuchnia francuska z wegańską ma tyle wspólnego, co punk z hipisem, ale jak się postaramy możemy coś tam z niej wyłuskać. Mi się chyba udało! :)


Przepis na ciasto:
  • 2/3 szklanki mąki pszennej razowej 
  • 1/3  szklanki mąki pszennej białej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 1/4 szklanki lodowatej wody
Z podanych składników zagnieć ciasto. Rozwałkować i wyłożyć nim foremkę od tarty. 

Nadzienie:
  • 1 mała cukinia
  • 1/2 czerwonej cebulki
  • 1 mały strąk czerwonej papryki
  • 1/2 szklanki zielonego groszku
  • 200 g tofu
  • 125 mleka sojowego naturalnego bez cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 czubate łyżki mąki z ciecierzycy 
  • 1 czubata łyżka mąki ryżowej
  • 3 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 2 posiekane ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • sól i pieprz do smaku.
Cukinie pokroić w krążki, paprykę w paski a cebulę z kosteczkę. Pokrojone warzywa wymieszać z groszkiem.  Pozostałe składniki zmiksować razem w blenderze, tak aby powstał nam sos. 
Ciasto wypełniamy warzywami, zalewamy sosem i pieczemy przez ok. 30 minut w piekarniku rozgrzanym do ok.190 st. C.




Najlepiej smakuje przy poniższym utworze:

8 komentarzy:

  1. boska, uwielbiam wszelakie placki tego typu..

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!Wygląda bardzo apetyczne!

    Za mną ostatnio szparagowa tarta chodzi. Muszę się wreszcie zebrać i zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam, kocham polaczenia ciasta z warzywkami, super, musze wkorzystac moja forme tartowa kiedys, super pomysl

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam przez Ciebie ta quiche, choc nie mialam czasu,ale tak mnie naszlo, ze musialam, hehe. moze wpadniesz kiedys i cos razem zrobimy? weź ciotki dwie pod pache i wpadajcie. pozdro z dalekiego piernikowa

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na wycieczki zawsze jestem chętna :P tylko teraz mam trochę spraw do ogarnięcia w poznaniu, ale jak już się z nimi uporam, to namówię sąsiadki i wpadniemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wierzę, wegański quiche. Przepis zachowuję i piekę koniecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zauwazylam ,że pod spodem cos sie ciasto nie upieklo :(

    OdpowiedzUsuń
  8. nie, upiekło się, tylko ta warstwa przy samych warzywach była taka, ale to chyba efekt soku, które puściły warzywa!:)

    OdpowiedzUsuń