niedziela, 1 maja 2011

Kokosowy tofurnik.

Od czasu do czasu mam na niego ochotę... Od czasu do czasu lubię sobie dogodzić, szczególnie, gdy los mnie trochę pokopie. Wiecie chyba  jak to jest, prawda? Czasami nie można sobie odmówić... Kiedyś robiłam to ciągle, ale ostatnio tylko od czasu do czasu... Piekłam go już na styl sernika królewskiego. I cały czekoladowy też już był. Piekłam go w wersji Agaty. Jakiś czas temu zmodyfikowałam nieco przepis właśnie z I love tofu i przygotowałam tofurnik kokosowy.
Mantrą tego bloga jest moje powtarzanie, jak bardzo lubię kokos, ale pozwolę sobie jeszcze raz zaznaczyć, że UWIELBIAM KOKOS! Ostatnio moja koleżanka zarzuciła mi, że oglądam się w sklepie za facetami, którzy mają w koszyku mleko kokosowe. :) Może... Ale przysięgam, że robię to podświadomie. :)

Wracając jednak do tofurnika - podbija serca. Seriously....? Seriously!!!
A o to dowody mojej kokosowej miłości:
Pieprzowa zupa indyjska
Kokosowe muffiny
Czekoladowo-kokosowo-daktylowe ciasto bez pieczenia
Mandazi
Zupa dahl
Moja zupa marchewkowa
Ciasto kokosowo-migdałowe
Zupa dyniowa mlekiem kokosowym
Kokosowe ciasteczka z czekoladą
Eggnog
Ciasto z konfiturą malinową pod kokosową pierzynką 
Ślimaczki kokosowe

....a to dopiero początek... choć żyjemy ze sobą długo i szczęśliwie :)


Składniki:

Masa ciasteczkowa:
  • 400 g wegańskich kokosowych herbatników
  • 1/2 kostki wegańskiej margaryny (np.Alsan)
Masa orzechowo-kokosowa:
  • 6 łyżek masła orzechowego w kokosem
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki oleju
Masa serowa:
  • 600 g tofu
  • szklanka mleka kokosowego
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • sok z jednej cytryny
  • paczuszka cukru waniliowego
  • 2 opakowania budyniu kokosowego lub waniliowego
  • 3 łyżki płatków kokosowych
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
Wykonanie:

Masa ciasteczkowa:
Ciastka kruszymy na mączkę i mieszamy z margaryną. Przygotowaną masą wykładamy równomiernie dno tortownicy.

Masa orzechowo-kokosowa:
W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło orzechowe i dodajemy do niego olej, mąkę i cukier i porządnie mieszamy. Gotową masę wylewamy na warstwę ciasteczkową. Odkładamy w chłodne miejsce.

Masa serowa:
Tofu układamy na płaskim talerzu, przykrywamy drugim talerzem i obciążamy kilkoma solidnymi podręcznikami :). Odstawiamy na kilkanaście minut, aby zbędna woda odciekła. Następnie kruszymy tofu, dodajemy do niego sok z cytryny oraz cukier i cukier waniliowy i miksujemy wszystko przy użyciu blendera, tak aby masa była gładka. Następnie dodajemy mleko kokosowe i ponownie miksujemy dokładnie blenderem.  Wsypujemy budyń, płatki kokosowe i skórkę pomarańczowa i mieszamy masę drewnianą łyżką, tak aby składniki dobrze się ze sobą połączyły i rozprowadziły równomiernie w masie. 
Masę orzechową pokrywamy warstwą serową.
Pieczemy ok. 1 godziny w temperaturze 170 st.C. 
Gotowe i ostudzone ciasto pokrywamy wegańską polewą czekoladową i posypujemy wiórkami kokosowymi. Smacznego! 



Soundtrack: Girl Talk - "Feed the Animals" :)

14 komentarzy:

  1. Jej...wygląda bosko...no rozumiem czemu się nadaje kiedy los trochę potłamsi...no wiem jak to bywa...i cieszę się że teraz juz go rzadziej robisz,znaczy los jest łaskawszy...za to ja chyba go potrzebuję...tylko nie mam tyle tofu w domu:( ...dłuuugi weekend, będę się na razie pocieszać czym innym..ale ten przepis sobie zachowam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się!
    Wiesz, że mój drugi nick to kokosanka? Dawno dawno temu zostałam ochrzczona w ten sposób i jakoś się przyjęło, bo też KOCHAM KOKOS!!!
    Ale żeby zaraz oglądać się za facetami z mlekiem kokosowym? :>

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie podobnie, bardzo lubię kokos. na majówkę upiekłam muffiny kokosowo.....kokosowe. i wiórki i mleko kokosowe. skoro mamy podobnie, zadamawiam się :) pozdrawiam kokosowo

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa nazwa :) podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  5. ha! ja też lubię kokos (ale może nie aż tak ;) i chyba zabiorę się do zrobienia tego tofurnika, co prawda jakiś czas temu zarzuciłam pieczenie tofurników bo a) kostki tofu ciągle maleją b) w Wawie można zjeść tofurnik w Vege Mieście i to do mnie bardziej przemawia bo jednak zjedzenie całej foremki(co by się na pewno przydarzyło) może mi nie wyjść na zdrowie bardziej niź tylko jednego kawałka, chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wowww podziwiam, że Ci się też chce;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm ciasto pod kokosowa pierzynka wyglada swietnie,tofu sernik tez strasznie smakowicie! ja kocham takie podprazone kokosowe wiorki na patelni chrupac same albo do mleka kokosowego i musli, pycha pycha :)! swietny blog, ciesze sie, ze na niego trafilam, bo jest tu mnostwo weganskich inspiracji :) sama nie jestem weganka, a wegetarianka, ale staram sie ograniczac nabial w diecie, wiec mysle,ze z niejednego przepisu skorzystam
    w ogole jesli masz ochote zapraszam na mojego wegebloga, to dopiero poczatki, ale mam nadzieje,ze sie spodoba

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój związek z kokosem to już prawie małżeństwo:)Fajne ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  9. słodkie poprawianie nastroju.. pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę mieć ten kokosowy tofurnik u siebie w domu na stole. Po prostu muszę :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam i dziękuję za te ochy i achy :) Mam jednak uwagi...
    a więc tak, robiłam tofurnik drugi raz mieszając pół na pół tofu zwykłe i silken tofu i jednak wersja tylko na zwykłym jest lepsza. Silken na kremy i zupy polecam.
    Spód ciasteczkowo-margarynowy też jest lepszy niż z użyciem tłuszczu kokosowego.
    a zamiast używania gotowego masła orzechowego z kokosem, można dosypać wiórki kokosowe do zwykłego.

    Aniu: żyjmy z kokosem, ale w nieformalnym związku. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mm 3 pytania: czy margarynę rozpuszczasz czy na zimno mieszasz z ciasteczkami? czy pisząc mleko kokosowe masz na myśli tylko ten gęsty krem, który zawsze się oddziela w puszcze czy trochę wody może zostać? i pytanie co do silken tofu - dla mnie ono jest rewelacyjne, bez takiego dziwnego posmaku, które ma zwykłe tofu - myślałam że na tofurnik byłoby jak znalazł, możesz uściślić co było nie tak i dlaczego ze zwykłego wychodzi lepszy? Być może pytania oczywiste, ale to moje początki z pieczeniem, więc potrzebuję wiedzieć dokładnie

    Z góry dzięki,

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  13. Margarynę łączę na zimno z ciasteczkami. Mleko koko dodaje w całości ( tzn. mieszam zawartość puszki).
    Co do silken tofu to jak na mój gust to ciasto było zbyt delikatne, a ja wolę takie cięższe. Choć szczerze mówiąc ten tofurnik z silken tofu zniknął jeszcze na ciepło, więc i to pewnie wpłynęło na walory smakowe. Taki który ostygnie, "trochę sobą przejdzie" może być lepszy. Myślę, że najlepiej spróbować obu wersji i wybrać tę, która akurat Tobie odpowiada. Poza tym wszystko zależy od tofu jakiego używamy. Ja np. mam zazwyczaj fantastyczne 450 g kostki tofu prosto z Berlina.

    Pozdrawiam!

    Maddy

    OdpowiedzUsuń
  14. Incredible story there. What happened after? Take care!

    Also visit my webpage ... current home equity loan interest rates

    OdpowiedzUsuń