niedziela, 3 kwietnia 2011

Włoska zupa z ciecierzycy

Lubię włoskie smaki. Tak właściwie to w ogóle lubię Włochy. Miedzy innymi dlatego,że jest tam ciepło, ludzie są uśmiechnięci, głośni i zrelaksowani i nikt nie zwraca uwagi, że jestem obcokrajowcem, bo jak się trochę opalę wyglądam jak typowa mieszkanka Półwyspu Apenińskiego.:) Makarony, pasty, pizze. Połączenie aromatu ziół z dojrzewającymi na słońcu pomidorami. Oliwki i kapary. Sałatki skropione oliwą i octem balsamicznym. A myśl o prawdziwych włoskich lodach wywołuje u mnie odruch Pawłowa. Ślinię się , bez kitu.  Na szczęście w Sopocie jest Gelati Giuseppe. :) 
Właściwie jaram się całą kuchnią śródziemnomorską i staram się znaleźć w niej jak najwięcej wegańskich potraw lub tez zmodyfikować je tak, aby wegańskimi się stały. Piekę pizzę lub jej siostrę - focaccię, przygotowuję miliony wersji past, spaghetti i risotta, od lat gotuję aromatyczną minestrone. Moja młodsza siostra, z którą dzielę mieszkanie jest prawdziwą mistrzynią lasagne. Na śniadania chętnie zajadam bruschettę zapieczoną w piekarniku z pomidorami, ziołami, oliwkami i octem balsamicznym. Na podwieczorek proponuję biscotti  i cappuccino z amaretto i mlekiem sojowym. Wkrótce zaprezentuję na blogu tiramisu.

Dzisiaj zupa. Prosta, szybka, smaczna i aromatyczna. Przepis pochodzi ze strony Kwestia Smaku
Składniki:
(cytuję za str. Kwestia Smaku)


• 2 ząbki czosnku
• gałązka świeżego rozmarynu
• 1 puszka pomidorów w sosie pomidorowym
• 4 łyżki oliwy z oliwek
• 1 - 2 szklanki bulionu warzywnego
• 1 puszka ciecierzycy
• pęczek natki pietruszki
• sól, pieprz
• ugotowany długi makaron


Czosnek drobno siekamy, lekko podsmażamy w rondelku na odrobinie oliwy, dodajemy gałązkę rozmarynu, pomidory i oliwę. Gotujemy przez 10-15 minut. Dodajemy bulion, odcedzoną ciecierzycę i posiekaną natkę pietruszki. Zupę gotujemy jeszcze przez 5 minut. Doprawiamy solą i pierzem. Rozmaryn wyjmujmy, połowę zupy miksujemy, mieszamy z resztą zupy. Podajmy gorącą, z ugotowanym makaronem, posypaną świeżymi 
ulubionymi ziołami. Smacznego! 





Na soundtrack, płyta którą katuję bardzo często podczas gotowania: preying hands - "through the dark" 

11 komentarzy:

  1. Piękny rozmaryn, ja też hoduję sobie:)
    Zupa bardzo mi się podoba, prosty przepis i maksimum aromatu.. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do kuchni włoskiej to chyba wszystkie Cztery mamy słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszne włoskie smaki :D świeży rozmaryn mogę wąchać i wąchać, takie małe zboczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio szukałam jakiekoś przepisu na zupę z ciecierzycą i Twój mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna zupka, a u mnie w lodówce rozmaryn czeka:) Dzięki za natchnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ugotowałam właśnie ciecierzycę i myślę co z niej zrobić, może się skuszę na Twoją zupę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. czas na zmiany - zapisuję do zastosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna! Tym bardziej, że z moim ukochanym rozmarynem - pięknie wygląda u Ciebie na zdjęciu!
    Pozdrawiam wiosennie:)i podziwiam bardzo fajny blog:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mój rozmaryn zeżarł Stefan tzn. rudy kocur którego mamy :) lubi tez natkę pietruszki :0
    Zupa wygląda świetnie :) robiłam niedawno ciecierzyce w sosie pomidorowym i też była super :) http://kuchennewojowanie.blogspot.com/2011/02/ciecierzyca-w-roli-gownej.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam włoskie smaki i tą zupę też bardzo lubię. Gotowałam ją kilka razy i zawsze nas zachwyca (naszych gości też) :)

    OdpowiedzUsuń