czwartek, 10 marca 2011

SUSHI MNIAM MNIAM! :)

Sushi! Jestem jego oddaną fanką. Jakby jednak nie patrzeć, w obecnych czasach to modna i snobistyczna potrawa. Trochę dziwne więc moje uwielbienie dla tej przekąski. Zabawne, że ja po raz pierwszy jadłam je na skłocie. Nigdy nie byłam w barze sushi i nie jest mi tam po drodze, pomimo, że mogłabym je jeść na wszystkie posiłki. Od rana do wieczora: na śniadanie, obiad i kolację. Ryż z warzywami owinięty w liście glonów.  Pyszne. W Japonii jadane od święta, natomiast na Zachodzie jest to coraz powszechniejsza przekąska. Żeby nie było tak różowo to polecam film "Globalne sushi" . Zachęcam wszystkich, abyście spróbowali wegańskiego, domowego sushi.  Jak się je robi to już pewnie każdy wie, ponieważ sieć przepełniona przepisami, ale dla pewności napiszę. 


składniki:
  • 4 płaty liści nori
  • 200 g ugotowanego kleistego ryżu ( 200 g to waga ryżu przed ugotowaniem)
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki cukru
  • ew. odrobina soli
  • 1/2 awokado, obrane i pokrojone w słupki
  • 1 marchewka ugotowana i pokrojona w słupki
  • jeden ogórek kiszony pokrojony w słupki
  • sos sojowy
Ugotowany ryż mieszamy z octem, cukrem i solą. Płaty nori przekładamy błyszczącą stroną do spodu, a brzegami w swoją stronę. Letni ryż rozsmarowujemy na płacie, pozostawiając wolne brzegi. Na ryżu w równym rządku, bliżej miejsca rozpoczęcia zwijania układamy pokrojone w słupki warzywa, tak aby nadzienie po zwinięciu znalazło się pośrodku. Płaty zwijamy w rulon, można to robić na bambusowej macie, ale nie jest to konieczne. Końcówki zwilżamy wodą i zlepiamy. Ruloniki odkładamy na 10 minut, a następnie przy pomocy ostrego noża kroimy je w 2cm plastry. My polewamy sushi sosem sojowym przed zjedzeniem, ale można je zajadać z rozmaitymi pastami i dipami.



Potrawa międzynarodowa, więc na soundtrack proponuję Freundeskreis z albumem "ESPERANTO" ( tak tak, uwielbiam język niemiecki, niemiecki hip-hop i niemal 2 lata temu zakochałam się bez reszty w Berlinie. W sumie nie tylko, ale miłość do Berlina, w przeciwieństwie do tej drugiej, nie mija :P)

7 komentarzy:

  1. Mniam, mniam - uwielbiam:), również Berlin:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy przenigdy nie jadłam sushi. chyba szkoda:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście jadłam dwa razy i... żadna rewelacja jak dla mnie (co jest dziwne, jestem zagorzałą fanką Japonii ;P), wolę świeże warzywa w surówce ;). Ale wiadomo - kwestia gustu dlatego cieszę się z udanego posiłku i życzę zawsze równie udanych potraw :D. I śliczne masz pałeczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd przyznać, ale nigdy nie próbowałam sushi :/ Ale Twoje wygląda nieziemsko :) Gratuluję świetnych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Ci te zdjęcia wyszły! Też lubię sushi, ale u mnie w domu tylko mi smakuje, więc jak przyjedziesz, to sobie zrobimy porcyjkę ,bo glony mam i zjemy we dwie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam sushi i to w wersji wegetariańskiej i domowej :) mogłabym jeść je codziennie, uwielbiam aromat i smak liści nori i strasznie żałuję, że są takie drogie ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. najbardziej lubię właśnie takie z dużą ilością warzyw :)

    OdpowiedzUsuń