sobota, 12 marca 2011

Pysznościowe risotto dyniowe!

Za dużo, za szybko. Czasami oczekujemy zbyt wiele. Chcielibyśmy tego, czego mieć nie możemy i zamiast odpuścić walczymy. Tylko czy przypadkiem nie jest to walka z wiatrakami? A może właśnie na tym polega zmaganie się z losem o to, aby wygrać swoje marzenia? Ostatnio w życiu moim i moich bliskich wszystkiego jest za dużo. Za dużo pracy, ale jednocześnie za dużo zabawy. Za dużo obowiązków, za dużo obietnic do spełnienia i spotkań do odbycia. Nie dajemy rady. Doba jest ZA krótka. W końcu za dużo miłości byśmy chcieli mieć. Dawać, ale jednocześnie otrzymywać coś w zamian. I to jest bardzo niebezpieczne, ponieważ w końcu okazuje się, że dysponujemy nadmiarem, ale... nienawiści. Z drugiej strony obserwuję świat i siebie, ludzi i inne zwierzęta wokół i odnoszę nieodparte wrażenie, że gdyby nie te dwa uczucia: miłość i nienawiść, świat by się zatrzymał. Wydaje mi się, że dawka energii, moc jaką one ze sobą niosą jest siłą napędową wszystkiego wokół. Zarówno z miłości, jak i z nienawiści ludzie zdolni są do wszystkiego... W sumie trochę mnie to niepokoi... 

Ale o czym to ja chciałam pisać... Aaaa! Właśnie. Już wiem! :P Dobrze zrobiłam mrożąc pulpę z dyni. Dzięki niej mogę sobie sprawić takie oto słoneczne danie raz dwa!


Składniki na ok.4 porcje:
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 2 szklanki ryżu do risotto
  • 1 szklanka białego wytrawnego wina
  • 4 szklanki bulionu warzywnego
  • 1 czubata szklanka pure z dyni ( albo nawet trochę więcej :))
  • 1,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 0,5-1 łyżeczka imbiru w proszku ( zależy od jego intensywności)
Posiekaj cebulkę i zeszklij ją na oleju. Wsyp ryż i podpraż chwilę na patelni. Przemieszaj z olejem i cebulą. Powoli dodawaj wino. Na początek 1/3 szklanki, później kolejną 1/3 i po chwili resztę. Ryż zabsorbuje wino, mieszaj go co chwilę.  Następnie dodawaj bulion. Zrób to w ten sam sposób w jaki dodawałeś/aś wino. Stopniowo. Nich ryż powoli zabsorbuje wodę. Teraz przyszła kolej na gwiazdę wieczoeu, czyli pulpę z dyni. Dodaj ją i wymieszaj z ryżem. Gotuj razem przez 3-4 minuty. Wsyp paprykę i imbir. Wymieszaj i gotowe!
Posyp natką przed podaniem.



dziki! loveeeee <3


Ostatnio mało punkowych soundtracków na blogu. A doświadczenie uczy, że od punka nie wolno się odwracać. To zawsze kończy się tragicznie... Dlatego dziś słucham Post Regiment z naciskiem na "Ostatni raz". i love this song. <3


"Ostatni, ostatni raz podaję ci rękę, całuję w twarz 
Nie pytaj dokąd idę i tak już nic nie słyszę 

Nie wierzysz w to, że można kochać nie mówiąc nic 

Przechodzić obok siebie, a jednak ze sobą być"

6 komentarzy:

  1. Risotto bardzo smakowite, ale dziczki wymiatają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziki boskie, risotto piekne :)
    A ze czasem chcialoby sie za duzo, w dodatku najlepiej wszystkiego naraz? Taka juz chyba nasza czlowiecza natura: nie potrafimy powiedziec sobie, ze juz wystarczy, ze wiecej nie trzeba. Dobrze to czy zle? Sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie fajne te dziki :) i risotto też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pysznie wygląda Twoje risotto. a dziki są prześwietne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dla ścisłości powinnam napisać, ze na zdjęciu dzików na pierwszym planie widać ryj Kasztana, warchlak to Orzeszek, a za nim locha, czyli Brzózka.

    Mają jeszcze kumpla Liska Chytruska, ale nie załapał się na zdjęcie. Innym razem :)

    OdpowiedzUsuń