poniedziałek, 7 marca 2011

Orkiszowe muffiny cytrynowe!

"Pożegnanie nie zawsze oznacza koniec. Czasem to początek czegoś nowego." Myślicie, że to prawda? Wydaje mi się, że absolutna. Problem jednak w tym, czy to nowe oznacza lepsze... Pewnie dużo zależy od naszego nastawienia. Niesamowite jak bardzo możemy manipulować sobą, sterować własnymi myślami. Spadać na dno i osiągać szczyty. Jak dużo jesteśmy sobie w stanie wmówić. Jak bardzo kreujemy rzeczywistość i sposób w jaki ją postrzegamy w dużym stopniu zależy od stanu naszego umysłu. Niestety mamy tendencje, jako ludzie, do wmawiania sobie rzeczy złych. Zamiast powtarzać, że jest cudownie i że jesteśmy ekstra, dołujemy się. W tym roku staram się dbać o to, aby było inaczej. Całą sobą, gdzieś w moim umyśle krzyczę, że jest dobrze i że tak już pozostanie. Stało się to taką moją mantrą. Jestem w tym coraz lepsza. Pewnie, że  bycie pozytywnym nie jest proste, ale nie jest niemożliwe. Spróbujcie. :) 

Znowu dopadała mnie ochota na coś cytrynowego. Czasami wydaje mi się, że nie jestem siostrą swojej siostry, bo dla niej zjedzenie poniższego muffina byłoby istną męką. Inspirująca się przepisem Sylwii, zrobiłam orkiszowe muffiny cytrynowe. Chyba jedne z lepszych kiedykolwiek upiekłam, może nawet najlepsze.

Składniki:
  • skórka starta z 1 cytryny lub limonki
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki orkiszowej razowej
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1/3 szklanki oleju roślinnego
  • 1 szklanka wody gazowanej
  • ok. 1/4 szklanki cukru pudru i sok 1 1/2 cytryny lub limonki na lukier.
Mieszamy ze sobą mąki, proszek do pieczenia, cukier i skórkę z cytryny. Dodajemy olej, aromat i wodę i dokładnie mieszamy, aby połączyły się wszystkie składniki. Masę przekładamy do 10 foremek na muffiny i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C przez ok 15 minut. W tym czasie przygotowujemy lukier, ktorym polewamy muffiny zaraz po wyjęciu z piekarnika, aby nasiąknęły sokiem z cytryny. 
Gotowe!
Smacznego!

Soundtrack :

8 komentarzy:

  1. Cytrynowe-takich nie jadłam jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. smaki cytrynowe to ja lubie, wiec chetnie siegne po smaczna muffinke:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też uważam, że to dopiero początek :) a muffiny super!

    OdpowiedzUsuń
  4. muffiny polecam, bo są naprawdę ekstra. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kusi wykonanie ich, oj kusi.
    zwłaszcza przy takim soundtracku ;)
    no ale to innym razem, dzisiaj było już ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mozna dac tylko mąke pszenna ?:P wygladaja cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialam dodac jeszcze tylko swoje imie zeby komentarz nie byl usunięty :P

      Baśka

      Usuń
    2. Myślę, że tak :)

      Usuń