piątek, 11 lutego 2011

PESTO Z RUKOLI!!! "Holding on to this is the best thing I'll ever do"

Pesto było jednym z pierwszych przepisów, które umieściłam na tymże blogu. Wtedy wymieniałam kilka powodów, dla których je lubię. Było pierwsze pesto, jakie w swoim życiu jadł mój ówczesny chłopak i do tej pory pamiętam ten zachwyt. W sumie nie wiem, czy zdarzyło mi się zrobić kiedykolwiek coś kulinarnie i pozakulinarnie, co spotkało się z taką jego aprobatą, jak tamto danie.  
Pesto z rukoli należy do tych, które lubię szczególnie. Generalnie jestem wielką fanką tej sałaty i doskonale pamiętam z kolei swój zachwyt, kiedy spróbowałam jej po raz pierwszy. Było to ok. 10 lat temu we Włoszech. Na pizzy. Wtedy zakochałam  się nie tylko w uroczym Włochu Germano, ale w też w rukoli. O ile miłość to grającego na gitarze młodziutkiego punka w czerwonych wysokich trampkach minęła wraz z powrotem do Polski, o tyle ta do rukoli trwa do dziś. Swoją drogą Germano wywarł taki wpływa na żeńską część koloni, że 1 września połowa z nas wróciła do gimnazjum w kultowych czerwonych trampkach.:) Teraz, jak oglądam zdjęcia z tych wakacji... oj! Ni to dziecko, ni kobieta, ale wtedy przynajmniej byłam mądra i zdecydowana. Nie to, co teraz....
Wracając do pesto - włoskie orzechy, rukola, czosnek, oliwa - samo zdrowie! Można je zjeść z makaronem - najlepiej pełnoziarnistym. Można posmarować nim kanapki, albo zrobić farsz do ciasta francuskiego lub zastąpić pomidorowy sos do pizzy. Kombinujcie.  Ten cudownie zielony kolor przywołuje wiosnę.A wiosna to nadzieja na coś nowego. W moim przypadku to nawet nie nadzieja, to pewnik czegoś nowego. 
Wstęp jest nieźle pokręcony, ale przepis jest prosty i szybki. W sam raz, gdy nie macie czasu, a bardzo chcecie oczarować kogoś smakiem.  Umówmy się: życie jest za krótkie, aby całe spędzić na gotowaniu. Ale jest też za krótkie, aby jeść byle jak. Dlatego właśnie, pomijając powody z tamtego posta, lubię pesto. 


Składniki:
  • 125 g rukoli
  • 100g orzechów włoskich
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 5  łyżek oleju z pestek winogron
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka oregano
  • sól i pieprz do smaku.
Wrzucamy wszystko do blendera i rozdrabniamy do czasu uzyskania cudnie zielonej pasty. Gotowe! A teraz mieszamy z ugotowanym al dente makaronem albo wykorzystujemy według własnych fantazji.
Smacznego!!!!

soundtrack: Moby (again:P) "Hotel" z naciskiem na "Love Should"

So we in sleep in bed
We never make
Holding close to love
Love should fade
Holding on to this is the best thing we'll ever do

Morning sun is sweet and soft on your eyes
Oh my love, you always leave me surprised
Before my heart starts to burst
With all my love for you

I know how it rains
I know how it
I never could feel this way
For anyone but you

I know how it rains
I know how it
I never could feel this way
For anyone but you

So it takes some time
And slip away
Holding on to love
Love should stay
Holding on to you is the best thing I'll ever do

Evening sun is sweet and soft in your face
I never ever leave this place
I feel my heart starts to burst
With all my love for you

I know how it rains
I know how it
I never could feel this way
For anyone but you

I know how it rains
I know how it
I never could feel this way
For anyone but you

6 komentarzy:

  1. Pesto z rukoli nie jadłam jeszcze a i we Włochu żadnym się nie kochałam, ale chętnie spróbuję... pesto z rukoli:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pesto obrodziło, na moim blogu z liści rzodkiewki! z rukoli nie próbowałam, zawsze mnie odstrasza ceną, a nigdy nie udaje mi się jej znaleźć za darmo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, a ja jakoś nie mogę się przekonać do rukoli :/ Pesto super sprawa, ale rukola jeszcze działa na mnie odstraszająco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I can't believe it's vegan: rukola w lidlu jest dość tania, a najtańsza to z kontenerów piotra i pawła lub almy :)

    Alex: pesto to wiadomo,że poezja. Ja nigdy nie lubiłam tego co wszyscy, a z kolei kocham takie "inne"smaki, stąd rukolę jeszcze jako dzieciak polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio kupiłam przecenioną rucolę za 1,50 zł, więc tak źle z jej ceną chyba nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a jakby tak dodać świeże listki bazylii zamiast suszonej...? :)

    OdpowiedzUsuń