Jestem w rodzinnym domu i spędzam czas z siostrami, mamą, tatą i babcią, która wczoraj nas odwiedziła. Dokładnie za tydzień ruszam w dwutygodniową wycieczkę po kilku europejskich krajach. Nie mogę się doczekać, ponieważ dawno nice miałam "normalnych" wakacji i przede wszystkim dawno nie byłam w żadnym nowym dla siebie miejscu. Cieszę się również dlatego, że taka podróż może być dla mnie odkryciem nowych wspaniałych potraw... Powolutku kompletuję bibeloty, które będą mi na wyjeździe potrzebne. Spisuję w notesie najważniejsze rzeczy, które muszę zabrać ( jestem jednak bardzo praktyczna i zoorganizowana :P) i staram się być rozsądna w tym pakowaniu, żeby nie okazało się po powrocie, że połowy nawet na chwilę nie wyciągnęłam z plecaka... Jako weganka muszę też pomyśleć o jakimś jedzeniu, żeby mieć co do buzi włożyć w chwilach kryzysu ;)
Na obiad, kiedy reszta rodziny jadła jajka, ja pałaszowałam takiego oto smakowitego omlecika przygotowanego na bazie przepisu z wspominanych już na moim blogu "Przemytników". W sezonie grzyby suszone zastępujemy świeżymi. Kompozycja ziół też może być dowolna w zależności od gustu. Ja dałam tymianek, ponieważ uwielbiam go w połączeniu z grzybami. Omlet jest sycący i świetnie sprawdzi się w roku akademickim, kiedy na przygotowanie posiłku będę miała pięć minut.

Składniki:
- 50 g tofu naturalnego
- garść suszonych grzybów
- 3-4 łyżki oliwy z oliwek
- 1/4 szklanki maki z ciecierzycy
- ok. 1/4 szklanki wody
- szczypta sody oczyszczonej
- sól i pieprz do smaku
- 1 łyżeczka świeżego tymianku
- natka pietruszki i łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego
Grzyby namoczyć w gorącej wodzie. Tofu i odsączone grzyby kroimy w drobną kosteczkę i podsmażamy na oliwie. Mąkę z ciecierzycy miksujemy z wodą tak, aby uzyskać konsystencję ciasta naleśnikowego. Dodajemy sól i szczyptę sody, odrobinę pieprzu i listki tymianku. Gdy tofu u grzyby będą rumiane, zalewamy je ciastem. Gdy omlet się zetnie przewracamy go na drugą stronę ( nie było to takie proste ;)) i podlewamy łyżką oliwy. Smażymy na złoty kolor. Podajmy posypane natkę i siemieniem lnianym. Pychotka!

Smacznego!
będzie się kleić dodać jeszcze odrobinę mąki. Ciasto przykryte ściereczką odstawić na godzinę. Wyrośnięte ciasto uformować w dwie kule i rozwałkować z nich placki. Wycinać trójkąty(po 4 z każdego placka), nałożyć ulubiony dżem i zwijać rogaliki. Posmarować je oliwa i posypać sezamem. Odstawic jeszcze na 15 min. Piec przez 15 min. w temp. 180st.C.


