Bardzo lubię gotować. Robię to praktycznie codziennie i nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że lubię. Mieszanie, krojenie, szatkowanie działa na mnie uspokajająco. Jest to dla mnie czas kiedy mogę spokojnie przemyśleć pewne sprawy. Zresztą w moim chaotycznym życiu kuchnia jest chyba jedyną rzeczą, nad którą jestem w stanie zapanować w 100%. Jestem totalnie niepoukładana, bałagan jaki mam w głowie bardzo przekłada, że na chaos dookoła mnie. We wszystkim za wyjątkiem kuchni. W ciągu ostatnich tygodni prawie nie gotowałam, prawie też nie jadłam ze stresu, ale tak już mam i nikogo to nie dziwi. Przede mną jeszcze ciężki maj i czerwiec, ale przecież nie mogą wyglądać tak jak kwiecień. Nie mogę zrezygnować ze wszystkiego i odciąć się od ludzi,bo totalnie zwariuję. Wracam więc do gotowania i pieczenia... Dziś proponuję amerykanki wegańskie. Nie każdy je lubi ze względu za amoniak, ale mi ich smak kojarzy się z dzieciństwem,dlatego chętnie do nich wracam. Chociażby, żeby odnaleźć radość. W poszukiwaniu straconego czasu.
Składniki na około 15 ciastek:
- 1 szklanka mleka roślinnego
- 3 łyżki mąki z ciecierzycy
- 1/2 kg mąki pszennej
- 1 szklanka cukru
- 1/2 kostki wegańskiej margaryny
- 1 czubata łyżeczka amoniaku
- 1 płaska łyżeczka sody/proszek do pieczenia
- kilka kropelek olejku waniliowego
Margarynę rozpuszczamy w rondelku. Studzimy. W tym czasie mąkę z ciecierzycy roztrzepujemy z 12 łyżkami wody. Dolewamy do niej szklankę mleka. W większej misce mieszamy mąkę, cukier, amoniak i sodę. Wlewamy do suchych składników mleczno-cieciorkową masę i mieszamy. Na koniec dodajemy ostudzoną margarynę i olejek. Ciasto nakładamy na wyłożoną pergaminem blachę. Ilość zależy od tego jakie duże mają być nasze amerykanki. Ja dawałam mniej więcej 2 łyżki. Ważne, aby zachować między nimi dość duży odstęp, ponieważ urosną mniej więcej dwukrotnie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180st.C przez mniej więcej 15 minut. Studzimy ja na kratce, żeby amoniakowy aromat nieco wywietrzał.
Z wody i cukru pudry przygotowujemy gęsty lukier. Smarujemy ciastka po ich płaskiej stronie.
Z wody i cukru pudry przygotowujemy gęsty lukier. Smarujemy ciastka po ich płaskiej stronie.
Zajadamy!
Smacznego!!!!

