czwartek, 25 listopada 2010

DZIEŃ BEZ FUTRA - CODZIENNIE BEZ FUTRA!!!!



Czy wiecie co dzisiaj za dzień? DZIEŃ BEZ FUTRA. Pewnie nikogo, kto odwiedza mojego bloga regularnie, a nawet nikogo, kto trafił na niego po raz pierwszy, pewnie nie zaskoczy fakt, że jestem wielką przeciwniczką futer. Dlaczego? Ponieważ noszenie ich jest nieetyczne!!! Jak można ubrać na siebie skórę innego zwierzęcia? Każdy posiada przecież własną. Świat naprawdę oszalał promując modę, która opiera się na cierpieniu innych istot. Hodowanie zwierząt,a potem ich zabijanie jest wyrazem znieczulicy jaka opętała gatunek ludzki. Przecież te wszystkie zwierzaki, z których produkuje się futra odczuwają ból, strach, ale też przywiązanie do siebie nawzajem, zupełnie tak, jak nasze domowe zwierzaki, takie jak psy, koty, chomiki czy szczury itp., z którymi żyjemy za pan brat i futerek których nigdy byśmy na siebie nie założyli. Miarą naszego człowieczeństwa jest to, jak odnosimy się do innych istot żywych, a zakładanie na siebie skór, które nie należą do naszego gatunku jest najzwyczajniej w świecie okrutne. Do mnie argument etyczny przemawia w 100%. Dla wszystkich, którzy mają może jakieś, co do tego wątpliwości, wyjaśnię od razu, że nie noszę również skórzanych butów, torebek, pasków itp. Nie czuję takiej potrzeby, nie jest to dla mnie problem ani większy wysiłek. W dzisiejszych czasach dysponujmy taką ilością dobrych, trwałych materiałów naturalnych i syntetycznych, które jeżeli nie są degradowalne, to mogą po wysłużeniu ulec recyklingowi.
Niektórzy są zdania, że noszenie futer jest ekologiczne. Nic bardziej mylnego. Już sama hodowla przemysłowa zwierząt futerkowych zagraża środowisku naturalnemu, zanieczyszczając glebę i wodę odchodami,a powietrze oparami. Niejednokrotnie zwierzęta uciekają z hodowli, a zasiedlając pobliskie lasy stanowią zagrożenie dla rodzimych gatunków zwierząt. Może to doprowadzić do zniszczenia, a w każdym razie do znacznego zaburzenia ekosystemu. Nie tylko hodowla jest groźna. Sama produkcja futer jest przesycona chemią, która przenika do środowiska degradując je. Kolejnym problemem natury ekologicznej jest utylizacja. Reasumując: futra nie są ekologiczne!!! Wręcz odwrotnie, degradują środowisko. Jeżeli naprawdę zleży nam na ekologii pomyślmy raczej o włóknach naturalnych, trwałych, przy produkcji których nie cierpi żadna istota, ani środowisko. W Polsce, przy produkcji futer, co roku ginie około 1 mln zwierząt. Zabijane w okrutny sposób poprzez zniszczenie mózgu, złamanie karku, w komorze gazowej lub poprzez włożenie elektrody do odbytu. To wszystko jest zupełnie niepotrzebne. Wystarczy tylko, że w sklepie dokonacie właściwego wyboru - NIE KUPICIE FUTRA! Tak niewiele, a tyle może zmienić. Tylko poprzez masowy bojkot futer możemy doprowadzić do zaprzestania ich produkcji!Przyłącz się do mnie, do nas...



Zajrzyjcie też tutaj!

Na koniec teledysk, może komuś on podziała na wyobraźnię...

"Would You Be Impressed?" By Streetlight Manifesto (Official Music Video)

3 komentarze:

  1. Zgadzam się. Ten świat jest dla mnie chory, jakiś nienormalny, wynaturzony. Sprecyzuję - Sam świat jest piękny, ale ludzie zrobili z tego miejsca piekło. Nie pojmuję tego i ciagle się zadziwiam jak my (podobno homo sapiens) mogliśmy do tego doprowadzić. Jak mocno upadliśmy. I wciąż jesteśmy ślepi.. A ja tracę nadzieję, że coś się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  2. A dziś także dzień pluszowego misia!

    OdpowiedzUsuń
  3. gdybyśmy mieli tyle serca dla zwierząt co dla pluszowych misi, to świat byłby ciut lepszy, I think so!

    OdpowiedzUsuń