czwartek, 3 czerwca 2010

Moja zupa marchewkowa

Moja siostrzenica krzywi się na widok marchewki. Piękny pomarańczowy kolor tego warzywa oraz słodkawy smak nie jest dla niej wystarczającym powodem, aby zacząć ją zajadać. Myślę, że to kwestia czasu. Jestem pewna, że za jakiś czas i ona spróbuje mojej zupy.



Składniki ( na mniej więcej 4 porcje):
  • 1 mała cebulka
  • 10-12 marchewek
  • 2 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • sól morska
  • sos sojowy
  • kilka łyżek oliwy
  • 1 litr wrzątku
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 200 ml mleka kokosowego
  • pęczek szczypiorku
  • kiełki fasolki mung
Marchewkę obrać i pokroić w cienkie krążki. Cebulę posiekać. W garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę i wrzucić na nią cebulę. Smażyć do czasu aż się zeszlki. Wsypać curry, imbir i kurkumę, wymieszać i chwilę podsmażyć. Pokrojoną marchewkę wymieszać z przyprawioną cebulą i znowu chwilkę razem smażyć. Po 3-4 minutach zalać wrzątkiem, dodać 2 łyżeczki soli i 2 łyżeczki sosu sojowego. Gotować jakieś 20 minut do czasu jak marchewka zmięknie. Po tym czasie, mieszając zupę, wsypać kaszę mannę. Wlać mleczko kokosowe i pokrojony szczypiorek. Gotować 3 minuty.
Zdjąć z ognia. Rozlać do miseczek i posypać każdą porcję garścią kiełków.
Smacznego!

10 komentarzy:

  1. ojej , jaka czadowa marchewkowa

    OdpowiedzUsuń
  2. tam gdzie marchew, imbir i mleczko tam spelnienie smaku. Wypróbuję Twoją propozycję, kilki juz almost ready :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawie... marchewkowej jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię zupę marchewkową. A dodatek mleczka kokosowego brzmi bardzo interesująco!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chyba nigdy nie krzywiłam się na widok marchewki. ten kolor jest bardzo zachęcajacy.

    OdpowiedzUsuń
  6. no fakt, nie wiem czemu ona tak tej marchewki nie lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. spoko! na szczęście marchewkę można na wiele sposobów przemycić... w soku czy cieście czy jakiś warzywnych zupach-kremach np. Zresztą w końcu zacznie ją jeść.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :-)
    Właśnie zastanawiałam się jaką delikatną zupę mam podać gościom w weekend. Cieszę się że trafiłam do Ciebie bo już wiem :-) Dodatkowo mam wszystkie składniki i dzisiaj otwarte mleko kokosowe więc trzeba je wykorzystać :)
    Zapraszam Cię do obejrzenia jaką ja dzisiaj zupę robiłam z mlekiem kokosowym :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny przepis. Kiedyś gotowałam już podobną zupkę i nagle znowu naszła mnie na nią ochota :)
    Tylko mam pytanie. Ile mniej więcej w gramach potrzeba tej marchewki? Bo marchewki mają różne wielkości i właśnie nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  10. o nie wiem, ale pewnie koło 700-800 g myślę, po obraniu to pewnie z 500-600 g. Ja używałam wtedy młodej marchewki, więc była stosunkowo mała poza tym nie obierałam jej tylko porządnie umyłam.

    OdpowiedzUsuń