poniedziałek, 1 marca 2010

Ciasto drożdżowe z jagodami


Tak się zastanawiam.
dlaczego bywamy dla siebie tacy surowi i okrutni?
dlaczego często wymagamy od siebie więcej niż jesteśmy w stanie zrobić?
dlaczego od innych wymagamy jeszcze więcej niż od siebie?
dlaczego sami doprowadzamy się do frustracji, która nas paraliżuje i sprawia, że tracimy chęć działania?
dlaczego tak często niepotrzebnie komplikujemy swoje życie i gubimy swoje miejsce na świecie?
dlaczego fundujemy sobie tyle złych rzeczy?
przestajemy się lubić na własne życzenie.

Może kluczem do odpowiedzi na moje pytania jest prostota. Może właśnie zbyt często z rzeczy błahych robimy rzeczy skomplikowane, a tymczasem drogą do szczęścia jest uproszczanie tego co trudne i niezrozumiałe.
Może w końcu proste okażą się cykle biochemiczne i przyczyny chorób genetycznych?
Proste codzienne czynności, spotkania, rozmowy. Chyba tego potrzebuję. Proste, nie oznacza, że prostackie.
Proste będzie pokonanie wszystkich problemów.
Proste codzienne menu.
Proste ciasto drożdżowe.
Od mojej siostry:)



W misce ułożyć kolejno warstwy:
  • 5 dag świeżych pokruszonych drożdży
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego rozbełtanego z 3 łyżkami mąki sojowej
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 i 1/2 szklanki mąki
Miskę przykrywamy kuchennym ręczniczkiem. Odstawiamy na 2 - 3 godziny w ciepłe miejsce. Po tym czasie mieszamy drewnianą łyżką. Smarujemy foremkę olejem. Ciasto lekko podsypujemy mąką, żeby nie lepiło nam się do rąk przy przekładaniu do formy. Posypujemy kruszonką.
Ponieważ nie miałam już cukru posypałam przed wstawieniem do piekarnika jagodami z syropu.
Pieczemy w temp. 180 - 200 st.C przez 30 - 40 minut do tzw. suchego patyczka.






soundtrack : Japanther - "Master of pigeons"


8 komentarzy:

  1. Masz rację, większość problemów wynika ze zbytniego komplikowania sobie życia. Dla mnie prostota jest bardzo ważna.
    Proste ciasta drożdżowe lubię najbardziej ! Jagody jeszcze mam w zamrażalniku, może skorzystam z pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chodzmy na herbate, skoro tyle rozkmin.
    ciasto pierwsza klasa - takie pulchne i aż czuć zapach tutaj ;]

    jak zabrnie sie daleko w skomplikowanych sprawach to mozna zwariowac. zawsze ratuje sie w gorszych chwilach jakims gownianym filmem, ktory odmozdzy i pozwoli troche ochlonac.

    trzymaj sie , Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że mleko zbożowe plus mąka sojowa to substytut jajek? Czy myślisz, że można w tym przepisie zastosować inny, np. mielone siemię wymieszane z wodą?

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię prostotę
    nie lubię, gdy życie robi się zbyt skomplikowane
    prosty przekaz..

    uwielbiam domową drożdżówkę
    najpiękniejszy zapach na świecie

    OdpowiedzUsuń
  5. Agata: właśnie przedwczoraj byłam na "niezasłanych łóżkach", wczoraj na "fish tanku" żeby trochę oderwać się od rzeczywistości. Oba polecam, choć, szczególnie ten drugi, do najlżejszego kina nie należy. ;)

    Małgosia: możesz dać wszystko co jest substytutem 3 jajek, choć wydaje mi się, że można je w ogóle pominąć nie zastępując niczym. Jak spróbuję takiej wersji to dam znać.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że z jagodami wygląda bardzo apetycznie, ale cóż, brak ich w moim zamrażalniku :(

    OdpowiedzUsuń
  7. no to poproś rodziców o słoiczek z jagodami! ja użyłam tych z syropu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, że przepis już trochę czasu tu jest, ale napiszę tak w razie czego, że drożdży to raczej 50 gramów a nie 50 dag ;)

    OdpowiedzUsuń