wtorek, 16 lutego 2010

Kotleciki z groszku i tofu


Dzisiejszy obiad to
poniższe kotleciki
szpinak z cieciorką
brukselki z bułką tartą
ryż ugotowany na sypko posypany natką

Kiedy przyjeżdżam do domu gotuję rodzicom jedzenie, którego nie zrobią sobie sami głównie z powodu braku czasu... Mam nadzieję, że zawsze będę mieć czas nietylko na przygotowanie pysznego, pełnowartościowego jedzenia, ale również spokojne zjedzenie. Na siedząco, przy stole, bez pośpiechu...



Składniki:
  • puszka groszku
  • 300 g tofu
  • 1/2 małej cebulki
  • 3 łyżki płatków owsianych namoczonych w gorącej wodzie
  • 1/4 - 1/3 szklanki oleju
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • 5 łyżek bułki tartej
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki kolorowego czosnku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka curry
  • 1/4 łyżeczka czarnego pieprzu
  • szczypta pieprzu cayenne
  • 2 łyżeczki majeranku
  • sezam do panierowania
Cebulkę poszatkować, płatki owsiane namoczyć, rozgnieść zielony groszek i tofu blenderem lub ręcznie. Do masy z tofu i groszku dodajemy olej, mąki, odsączone płatki owsiane, bułkę tartą, siemię lniane. Dokładnie mieszamy. Przyprawiamy. Z powstałej masy formujemy małe kotleciki. Obtaczamy w sezamie i smażymy na rozgrzanym oleju na brązowy kolor.


Szpinak z ciecierzycą

Składniki:
  • 450 g mrożonego szpinaku ( najlepiej całe liście) :)
  • 400 g ugotowanej ciecierzycy ( można użyć jednej puszki)
  • 1/2 cebuli
  • sól, pieprz, papryka słodka i ostra
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa
Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy poszatkowaną cebulką i smażymy do czasu aż się zeszkli. Dodajemy rozmrożony szpinak i chwilę mieszamy razem na małym ogniu. Rozgniatamy czosnek i dodajmy do szpinaku. Przyprawiamy do smaku podanymi przyprawami i mieszamy z odsączoną ciecierzycą. Przez chwilę razem dusimy. Posypujemy podprażonym sezamem.
Gotowe.


3 komentarze:

  1. eh, lubię te wasze kotleciki wszelkiej maści, a szpinak z cieciorką prezentuje się całkiem ciekawie ( ja też zawsze staram się, żeby były to całe liście, bo jednak smak jakoś lepszy...)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna propozycja, zwłaszcza że jestem chyba największą miłośniczką szpinaku :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń