wtorek, 22 grudnia 2009

GWIAZDKA 2009



Jestem w domu. Dawno mnie tu nie było... A dom się ciągle zmienia, jednocześnie cały czas pozostając moim rodzinnym domem...Teraz pachnie kapustą i grzybami, piernikami i pomarańczami, no i oczywiście choinką. W kuchni już na dobre zagościły święta. Powstają kolejne świąteczne smakołyki. Myślę, że nadszedł czas, aby rozchwiać wątpliwości, co jada na święta weganin. Pewnie, większość ludzi myśli, że przygotowanie wigilijnych potraw to jakiś ponadludzki wysiłek. Nic bardziej mylnego, ponieważ mam pomysły na co najmniej dwadzieścia dań o świątecznym charakterze.

Postaram się opisać kilka potraw. Nie będę jednak podawać przepisów, ponieważ ja wszystko to robię "na czuja", nigdy nie myśląc o proporcjach. Może kiedyś się tym zajmę, ale na pewno nie w tej chwili, kiedy ważniejsze jest przygotowanie pysznych dań.

24 grudnia na stole ląduje 12 potraw. Dla mnie, osobiście nie ma większego znaczenia, czy jest ich 6 czy 12, ale dla mojej mamy ma, więc głównie dla jej dobrego samo poczucia z siostrą robimy sobie 12 wegańskich dań. Na szczęście mój tata jest zapalonym grzybiarzem, dlatego przez całą zimę mamy zapas suszonych prawdziwków i podgrzybków oraz zamrożonych kurek.

Do pierwszych 4 zaliczę : chleb ( samodzielnie upieczony), opłatek ( podobno to też chleb), makiełki ( w końcu jesteśmy w Wielkopolsce) , które bez problemu robi się na mleku sojowym z syropem klonowym i całą masą bakalii oraz kompot z suszonych owoców: moreli, śliwek, gruszek, jabłek, żurawin, zgęszczony kisielem. Od opłatka z reguły się zaczyna wieczerzować, natomiast kompot wjeżdża na sam koniec.

Oprócz tego będę smakować:

  • pieczarki nadziewane szpinakiem i tofu, zapieczone w piekarniku

  • warzywa "po grecku" z kotletami sojowymi

  • barszcz z uszkami nafaszerowanymi suszonymi grzybami i orzechami

  • kurki z tymiankiem w cieście francuskim

  • kotlety sojowe w cieście naleśnikowym i panierce, zamarynowane w occie, w sałatce z marynowanych warzyw ( papryka, ogórek, cebula, marchewka, kalafior etc.)

  • kapusta z suszonymi grzybami

  • boczniaki obtoczone w cieście naleśnikowym i migdałach

  • na koniec ryż z pistacjami, migdałami, orzechami włoskimi i granatem ze szczyptą szafranu

Słodycze?? Głównie owoce i orzechy, ale również prezentowane wcześniej pierniczki, ciastka, piernik, ciasto żurawinowe, kompot z suszu, marcepan...

W Święta "wybieram się" na wschód: będzie falafel z kuskusem, sushi z marchewką, groszkiem i awokado, sałatka afrykańska, ale też pieczarki z niewielkim dodatkiem cukinii i papryki oraz pasztet z czerwonej soczewicy i warzyw podany z paprykową salsą...

Oprócz tego, istnieje jeszcze chyba z milion świetnych dań. Zresztą każdy ma pewnie swoje świąteczne ulubione potrawy. Te są moje.

Spokojnych Świąt, z dala od tego całego gwaru i zamieszania.


P.S. Trochę się boję, że będę bardziej zmęczona niż przed Świętami i z ulgą wrócę do Poznania ;)

1 komentarz:

  1. ojej , ale wspaniałe menu , mam nadzieję ,że będzie do niego przepisy bardziej szczegółowe, bardzo proszę ****
    Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń