poniedziałek, 12 października 2009

"Flaki" z boczniaków




Sama myśl o flakach, tych tradycyjnych oczywiście powoduje, że wzdrygam się okropnie. Na szczęście dla tych, którzy chcą czasem zjeść sobie coś na ich kształt, ktoś mądry wymyślił danie na ich wzór, a jednak absolutnie wegańskie, czyli bezkrwawe. Falaki z boczniaków, bo o nich mowa są coraz bardziej popularne, nie tylko wśród osób, które wybierają wegański tryb życia, więc przepisów w sieci nie brakuje. Ten jest moją wariacją na ich temat. Nie zapomnijcie o gałce muszkatołowej, najlepiej świeżo startej, bo to ona nadaje "flakom" ich "flakowości".

A teraz kilka słów o boczniakach. Są one grzybami o bardzo wysokich walorach konsumpcyjnych, ale oprócz walorów smakowych boczniak posiada duże wartości odżywcze. Jest bogaty w witaminy z grupy B, zawiera też duże ilości witaminy PP(niacyny) oraz związki mineralne ( jest źródłem potasu, wapnia, sodu, magnezu, żelaza, fosforu, cynku) i wartościowe białko, które w około 70% trawione jest przez organizm człowieka. W owocnikach boczniaka wykryto obecność B-D-glukanu, substancji, która działa przeciwnowotworowo. Ponadto zawarty w boczniaku kwas foliowy i enzymy powodują obniżenie poziomu cholesterolu w krwi.  Wygląda na to, że warto po boczniaki sięgać... :)

Oto moja wersja zupy z boczniaków, opierająca się na przepisach zasłyszanych lub wyczytanych w necie czy książkach:

Składniki:)
  • pęczek włoszczyzny ( tradycyjnie kilka marchewek, kawałek selera, korzeń pietruszki i kawałek pora) 
  • 300 g boczniaków
  • kilka łyżek oleju
  • 6 ziaren pieprzu
  • 1 płaska  łyżeczka słodkiej papryki
  • 1,5-2 łyżeczek startej gałki muszkatołowej 
  • 3 łyżki majeranku
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2-3 liski listki laurowe
  • odrobina płatków chili, jak ktoś lubi ostre można sporo. 
  • 1 łyżeczka soli
  • łyżka musztardy
  • 2 łyżki sosu sojowego bez glutaminianu
  • pół kostki smażonego tempehu ( opcjonalnie zastąpić wędzonym tofu albo całkowicie pominąć)
Włoszczyznę obieramy i kroimy w paski, słupki, czy jak kto woli. Boczniaki kroimy w paski. W garnku rozgrzewamy olej i gdy jest gorący wrzucamy włoszczyznę. Smażymy mieszając od czasu do czasu przez 5 minut. Dodajmy boczniaki i smażymy jeszcze kilka minut. Warzywa i grzyby muszą uwolnić aromat i wodę w nich zawartą. Następnie doprawiamy wszystkimi podanymi w przepisie przyprawami, łącznie z musztardą i mieszamy. Wlewamy około litr wody, ustawiamy ogień na "średni" i gotujemy pod przykryciem około 20-25 minut. Na 5 minut przed końcem gotowania dodajemy pokrojony w kosteczkę tempeh
Gotową zupę podejemy z pieczywem. Możemy posypać natką pietruszki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz